Wtorek, 26 Maj 2020, Msze Św. dzisiaj: w Starym Kisielinie - 18:00
w Starym Kisielinie:2020-05-25 Poniedziałek - 7:002020-05-26 Wtorek - 18:002020-05-27 Środa - 18:002020-05-28 Czwartek - 18.002020-05-29 Piątek - 18.002020-05-31 Niedziela - 8:00, 11:30, 18:00
w Nowym Kisielinie:2020-05-30 Sobota - 18.002020-05-31 Niedziela - 10:00
W pierwszy czwartek miesiącaw Starym Kisielinie: godz. 18:00

Zapraszamy Członków Grupy Modlitewnej „Przyjaciół Paradyża” na Eucharystię i adorację
o godz. 18.00 Msza św.
Podczas nabożeństwa będziemy modlić się w intencji powołanych do kapłaństwa z prośbą o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
Po nabożeństwie zapraszamy wszystkich na wspólną agapę w kawiarence parafialnej.

W pierwszy piątek miesiącaw Starym Kisielinie: 18:00w Nowym Kisielinie: 17:00

Zapraszamy do kościoła w Starym Kisielinie
Członków Wspólnoty Apostolstwa Modlitwy św. Faustyny na modlitwę przy relikwiach św. Faustyny o godz. 17.30, a następnie Eucharystię i adorację o godz. 18.00.
odwiedziny chorych w domach o zwykłej porze.

W pierwszą sobotę miesiącaw Nowym Kisielinie: godz. 18:00

Zapraszamy do kościoła w Nowym Kisielinie
do wspólnej modlitwy ku czci Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

godz. 17.30 Różaniec
godz. 18.00 Msza św.
(eucharystia, wystawienie Najświętszego Sakramentu i adoracja.)

Nabożeństwa majowe:
w dni powszednie po Mszy św. wieczornej,

Zachęcamy do odmawiania w domach, każdego dnia - razem z całą Rodziną - modlitwy Różańcowej o godz. 20:30 w intencji ustania pandemii.

103 Rocznica objawień<br />
Matki Bożej w Fatimie

103 Rocznica objawień
Matki Bożej w Fatimie

Piękna piosenka o kardynale Wyszyńskim

filmie poświęcony ks. Janowi Ziei,<br />
apostołowi piątego przykazania.

filmie poświęcony ks. Janowi Ziei,
apostołowi piątego przykazania.

Papieskie Dzieła Misyjne

Papieskie Dzieła Misyjne

Przekaż 1% podatku dla Caritas

Przekaż 1% podatku dla Caritas

Wydarzenia muzyczne w Naszej Parafii<br />
w roku 2019/2020

Wydarzenia muzyczne w Naszej Parafii
w roku 2019/2020

Podaruj 1 % swojego podatku na rzecz Stowarzyszenia Przyjaciół Kisielina

Podaruj 1 % swojego podatku na rzecz Stowarzyszenia Przyjaciół Kisielina

W ZWIĄZKU Z WPROWADZONYM NA TERENIE CAŁEJ POLSKI
STANEM ZAGROŻENIA EPIDEMICZNEGO
W KOŚCIELE W STARYM KISIELINIE MOŻE PRZEBYWAĆ MAKSYMALNIE 52 OSOBY,
W KOŚCIELE W NOWYM KISIELINIE MOŻE PRZEBYWAĆ MAKSYMALNIE 26 OSÓB.
PROSZĘ O PRZYJĘCIE ZE ZROZUMIENIEM TEGO OGRANICZENIA.
Ks. kanonik dr Andrzej Brenk Proboszcz


Możliwość spowiedzi pół godziny przed Mszą św..
Przypominamy, że w sytuacji, gdy nie ma dostępu do tradycyjnej formy spowiedzi, STAN ŁASKI UŚWIĘCAJĄCEJ można uzyskać poprzez AKT ŻALU DOSKONAŁEGO, czyli uczynienie rachunku sumienia, wzbudzenie w sobie żalu za grzechy i postanowienia poprawy oraz wewnętrznej deklaracji o wyznaniu grzechów ciężkich w spowiedzi przy najbliższej okazji, czyli po ustaniu pandemii. Wskazane jest także podjęcie jakiegoś czynu pokutnego, jako forma zadośćuczynienia za grzechy
(może to być np. modlitwa za chorych, pomoc osobom starszym).


Dziękuję wszystkim, którzy wspierają naszą Parafię modlitewnie,
ale również i materialnie - ofiarami wpłacanymi na konto -
I Oddział PKO Zielona Góra nr 75 1020 5402 0000 0002 0129 8025.

Niedziela Miłosierdzia 2020r.


Uroczystość Odpustowa


W niedzielę 24 maja przeżywamy w naszej parafii Uroczystość Odpustową. Po każdej Eucharystii odbędzie się nabożeństwo majowe z zawierzenie naszej parafii Matce Bożej Wspomożenia Wiernych. W dni powszednie nabożeństwa majowe po Mszy św. wieczornej.


----------

We wtorek, 26. maja, Dzień Matki, zapraszam na nabożeństwo majowe w intencji naszych mam.


Kurs przedmałżeński

Kurs przedmałżeński rozpocznie się 5 czerwca o godz. 20.00
w parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze.
Kurs odbędzie się w pierwszy i drugi weekend czerwca.


100. ROCZNICA URODZIN ŚW. JANA PAWŁA II


W poniedziałek 18 maja przypada 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II.
Zapraszam w tym dniu na Mszę św. do kościoła w Starym Kisielinie na godz. 18.00.

Zielonogórskie Warsztaty liturgiczno-muzyczne prezentują
„Barka na 100 serc”
w setne urodziny Ojca Świętego Jana Pawła II

Honorowy Patronat: Biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej – Ks. Bp Tadeusz Lityński


-------------------------------
W ramach obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, Pierwszy Program Telewizji Polskiej oraz Polskie Radio wyemitują w poniedziałek 18 maja br. o godzinie 18:00 widowisko muzyczne Santo subito – Prorok naszych czasów, podczas którego zaprezentowane zostaną utwory ważne dla polskiej kultury,
przybliżające sylwetkę i nauczanie Papieża Polaka.

Koncert, został podzielony na części, które odnoszą się do wyzwań stawianych nam przez Ewangelię, a które były jednocześnie częstym tematem papieskiego przepowiadania. Wezwanie do pokoju, jedności, dialogu religijnego, solidarności i świętości życia.

Widowisko zostało zrealizowane na terenie Sanktuarium św. Jana Pawła II w Łagiewnikach. Ze względu na wciąż aktualne ograniczenia związane z pandemią, nagrania dokonano bez udziału publiczności, a występy części artystów zostały zarejestrowane w ich domach.

Serdecznie zachęcamy do oglądania.


---

*************************************


Apel o podjęcie modlitwy, postu i dzieł miłosierdzia


Umiłowani w Chrystusie,

z inicjatywy Ojca Świętego Franciszka czwartek 14 maja br. będzie dniem modlitwy, postu i dzieł miłosierdzia w intencji powstrzymania epidemii koronawirusa na świecie. Proszę zatem wszystkich kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich o włączenie się z hojnością serca w to wspólne duchowe dzieło, według własnego rozeznania podejmując modlitewne błaganie, wyrzeczenie i jałmużnę.
Na prośbę Papieża Franciszka do modlitwy w podanej intencji włączą się również – zgodnie z własną tradycją – przedstawiciele różnych religii, aby w ten sposób zjednoczyć całą ludzkość we wspólnym błaganiu o ustanie pandemii i przezwyciężenie jej skutków.
Wszystkim odpowiadającym na ten apel udzielam swojego błogosławieństwa

+ Tadeusz Lityński
Biskup Zielonogórsko-Gorzowski


Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
2 Maja 2020


Wyjątkowo 2 maja (w sobotę) obchodzimy uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, dzień modlitw za Ojczyznę i rodaków przebywających na emigracji. Msza św. 2. maja w Nowym Kisielinie o godz. 18.00.

W przyszłą niedzielę zmiana tajemnic Żywego Różańca o godz. 7.30 w kościele w Starym Kisielinie.


w przeddzień uroczystości NMP Królowej Polski

Tajemnica Ustanowienia Eucharystii

Wszechmogący, wieczny Boże, który wyzwoliłeś nas z niewoli grzechu, zbawiając człowieka przez miłość ofiarniczą Twojego Syna, daj nam tak sprawować, adorować i żyć najświętszą Eucharystią, abyśmy napełnieni Duchem Świętym, godnie używali otrzymanej wolności. Niech prawda, dobro i miłość Twoja pomogą nam w pokoju przybliżać Królestwo Boże na ziemi: między narodami, w naszych rodzinach, zakładach pracy, pośród chorych, wątpiących, nie znających Ciebie, który jesteś prawdziwą wolnością. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który w Duchu Świętym nieustannie jednoczy nas z Tobą na wieki wieków. Amen.

Rozważanie

Jeśli chcemy ponownie odkryć ścisłą więź istniejącą między Kościołem i Eucharystią w całym jej bogactwie, nie możemy zapomnieć o Maryi, Matce i wzorze Kościoła. Maryja zawsze jest z Jezusem i Ona też zawsze prowadzi nas do Jezusa.
Ilekroć jesteśmy przy Matce Zbawiciela, tylekroć jesteśmy także przy Jezusie. W Liście Apostolskim Rosarium Virginis Mariae, uznając Najświętszą Dziewicę za Mistrzynię w kontemplacji oblicza Chrystusa, Jan Paweł II włączył do Tajemnic Światła również ustanowienie Eucharystii. „Maryja – uzasadniał papież – może nas prowadzić ku temu Najświętszemu Sakramentowi, ponieważ jest z nim głęboko związana”.
Jan Paweł II, który powierzył się całkowicie Maryi, pisze o tym szerzej w encyklice Ecclesia de Eucharistia. Do tematu kontemplacji Oblicza Chrystusa Jan Paweł II powracał także w Liście apostolskim Mane nobiscum Domine na Rok Eucharystii.
Zachęcając wiernych do przywiązywania szczególnego znaczenia do Eucharystii niedzielnej i do samej niedzieli, przeżywanej jako specjalny dzień wiary, dzień zmartwychwstania Pana i daru Ducha Świętego.
W Liście Mane nobiscum Domine Jan Paweł II przypomina List apostolski Rosarium Virginis Mariae, gdzie podjął temat kontemplacji oblicza Chrystusa. Obierając za punkt wyjścia perspektywę Maryjną, aby raz jeszcze zachęcić do modlitwy Różańcowej. W tej zachęcie do modlitwy różańcowej jest wierny poleceniu Maryi, zapraszającej właśnie do tej formy modlitwy.
Papież Polak podkreśla, że modlitwa różańcowa skupia się głownie na imieniu i obliczu Jezusa. Jej powtarzający się rytm tworzy swoistą pedagogię miłości, której celem jest rozpalenie w duchu tej samej miłości, jaką Maryja żywi względem swego Syna.
„Dlatego – pisze dalej Jan Paweł II – rozwijając wielowiekową tradycję, postanowiłem, dla nadania temu rodzajowi kontemplacji pełniejszej formy, uzupełnić ją o Tajemnice Światła. Jakże nie umieścić u szczytu Tajemnic Światła najświętszej Eucharystii?”
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Ewangelia milczy na temat związku Maryi z Eucharystią. O Matce Pana nie wspominają opisy ustanowienia Eucharystii w wieczór Wielkiego Czwartku. Wiadomo jednak z Dziejów Apostolskich, że Matka Jezusa była obecna wśród apostołów, którzy „trwali jednomyślnie na modlitwie” (Dz 1,14).
Dziewica z Nazaretu była w pierwszej wspólnocie zgromadzonej po Wniebowstąpieniu, w oczekiwaniu na Pięćdziesiątnicę. Z tego faktu Jan Paweł II wyprowadza wniosek, że obecności Maryi nie mogło brakować podczas sprawowania Eucharystii wśród wiernych pierwszego pokolenia chrześcijan, z gorliwością trwających w łamaniu chleba. „Jednak poza Jej uczestnictwem w uczcie Eucharystycznej – pisze dalej Ojciec Święty – związek Maryi z Eucharystią można pośrednio określić, wychodząc od Jej wewnętrznej postawy. Maryja jest Niewiastą Eucharystią w całym swoim życiu. Kościół, patrząc na Maryję jako na swój wzór, jest wezwany do naśladowania Matki Jezusa także w odniesieniu do Najświętszej Tajemnicy”.
Rzeczywiście Eucharystia jest tajemnicą wiary. Tajemnica ta przewyższa nasz intelekt, nasze zdolności poznawcze, a przez to zmusza do jak najpełniejszej uległości Słowu Bożemu. I nikt, tak jak Matka Boża, nie może być lepszym wsparciem i przewodnikiem w takiej postawie. Maryja wszystko zachowywała w sercu i rozważała. Nasze powtarzanie dzieła Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, będące wypełnienie Jego nakazu: „To czyńcie na moją pamiątkę”, staje się równocześnie przyjęciem zaproszenia Maryi do okazywania Jej Synowi posłuszeństwa bez wahania: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Z matczyną troską, poświadczoną podczas wesela w Kanie Galilejskiej, Maryja zdaje się mówić: nie wahajcie się, zaufajcie słowu mojego Syna. On, który przemienił wodę w wino, ma moc uczynić z chleba i wina swoje Ciało i swoją Krew. Ofiarując wierzącym w tej tajemnicy żywą pamiątkę swej Paschy, aby w ten sposób uczynić z siebie Chleb Życia. Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. To czyńcie na moją pamiątkę.
Maryja jest Niewiastą Eucharystii także na innych etapach swojego życia. W pewnym sensie Matka Najświętsza wyraziła swoją wiarę eucharystyczną jeszcze zanim Eucharystia została ustanowiona. Przez sam fakt ofiarowania swojego dziewiczego łona, aby mogło się dokonać wcielenie Słowa Bożego. Taką gotowość wyraziła podczas Zwiastowania: „Niech mi się stanie według słowa Twego”.
Eucharystia odsyłająca nas do męki i zmartwychwstania, wyraża jednocześnie ciągłość z tajemnicą wcielenia. Zwróćmy uwagę: w Zwiastowaniu Maryja poczęła Syna Bożego w również fizycznej prawdzie Ciała i Krwi, uprzedzając w sobie to, co w jakiejś mierze realizuje się sakramentalnie w każdym wierzącym, przyjmującym pod postacią chleba i wina Ciało i Krew Pańską.
Dalej Jan Paweł II zauważa istnienie głębokiego podobieństwa między fiat, wypowiedzianym przez Maryje na słowa archanioła i amen, wypowiadanym przez każdego wiernego, gdy otrzymuje Ciało Pańskie. Fiat – niech mi się stanie, oraz Amen – rzeczywiście tak jest. To jest Ciało Chrystusa.
Także Matka Jezusa była wezwana do wiary, że Ten, którego poczęła za sprawą Ducha Świętego, jest Synem Bożym. Tajemnica eucharystyczna wymaga od nas wiary na wzór Dziewicy, że ten sam Jezus, Syn Boży i Syn Maryi, uobecnia się w cały swoim bosko-ludzkim jestestwie pod postaciami chleba i wina. Taka wiara łączy nas z Maryją. Podczas spotkania Elżbiety z Maryją, matka Poprzednika Pańskiego wypowiada znamienne słowa: „Błogosławiona jesteś któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane ci od Pana”.


W pierwszy czwartek miesiąca


zapraszam Grupę Modlitewną Przyjaciół Paradyża i nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. oraz RÓŻĘ RÓŻAŃCOWĄ MĘSKĄ na NIESZPORY o godz. 17.30 i zmianę tajemnic żywego różańca.


AKT ZAWIERZENIA POLSKI
NAJŚWIĘTSZEMU SERCU PANA JEZUSA
I MATCE BOŻEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Boże, Ojcze Wszechmogący, bogaty w Miłosierdzie, bądź uwielbiony w tajemnicy Twojej Miłości, objawionej przez Syna w Duchu Świętym.

Panie Jezu Chryste, Zbawicielu świata. Dziękujemy Ci za Twoją ofiarną miłość, która w tajemnicy Ukrzyżowania i Zmartwychwstania stała się miłością zwycięską.

Duchu Święty, Duchu Prawdy, miłości, mocy i świadectwa, prowadź nas.

Gdy zbliża się 100. rocznica Cudu Nad Wisłą – który w sierpniu 1920 roku za przyczyną Najświętszej Maryi Panny ocalił naszą Ojczyznę i cywilizację europejską od bolszewickiego panowania - my, Pasterze Kościoła w Polsce, podobnie jak nasi Poprzednicy przybywamy na Jasną Górę. To tutaj od pokoleń uczymy się, że królowanie Chrystusa, a wraz z Nim Maryi, Królowej Polski, obejmuje w sposób szczególny również służbę Narodowi. Tutaj - na Jasnej Górze - uświadamiamy sobie wyraźniej odpowiedzialność za chrześcijańskie dziedzictwo na polskiej ziemi. Potrzebę wspólnej troski wszystkich warstw społecznych nie tylko za materialne, ale także za duchowe dobro naszej Ojczyzny.

W tym szczególnym roku dziękujemy za 100. rocznicę urodzin Św. Jana Pawła II, który dostrzegał w Maryi wzór niezawodnej nadziei ogarniającej całego człowieka. Dziękujemy również za decyzję o beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który przypominał nam, że nie wystarczy patrzeć w czyste, zranione oblicze Matki, ale trzeba też, aby nasz Naród wyczytał w Jej oczach wszystko, co jest potrzebne dla odnowy polskich sumień.

Wraz z Maryją, Bogurodzicą Dziewicą, Królową Polski i Świętymi Patronami, błagamy o ratunek dla naszej Ojczyzny w jej dzisiejszym trudnym doświadczeniu.

W duchu Aktu Zawierzenia przez Biskupów Polskich sprzed 100 laty, wyznajemy „w prawdzie i pokorze, że niewdzięcznością naszą i grzechami zasłużyliśmy na Twoją karę, ale przez zasługi naszych Świętych Patronów, przez krew męczeńską przelaną dla wiary przez braci naszych, za przyczyną Królowej Korony Polskiej, Twojej Rodzicielki, a naszej ukochanej Matki Częstochowskiej, błagamy Cię, racz nam darować nasze winy”. Prosimy Cię, przebacz nam nasze grzechy przeciwko życiu, bezczeszczenie Twojej eucharystycznej Obecności, bluźnierstwa wobec Twojej Najświętszej Matki i Jej wizerunków oraz wszelki grzech niezgody. „Przemień serca nasze na wzór Twojego Boskiego Serca; przemień nas potęgą Twojej wszechmocnej łaski a z obojętnych i letnich uczyń nas gorliwymi i gorącymi, z małodusznych mężnymi i spraw, abyśmy już wszyscy odtąd trwali w wiernej służbie Twojej i nigdy Cię nie opuścili”.

Najświętsze Serce Jezusa, Tobie zawierzamy Kościół na polskiej ziemi, wszystkie jego stany i powołania: duchowieństwo, osoby życia konsekrowanego, wszystkich wiernych, którzy „Polskę stanowią” w kraju i poza jego granicami. Oddal od nas wszelką zarazę błędów i grzechów, pandemię koronawirusa, grożącą nam suszę, jak również kryzys ekonomiczny i związane z tym bezrobocie. Te nasze prośby ośmielamy się zanieść do Ciebie przez szczególne wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, która jest naszą Przedziwną Pomocą i Obroną.

Bogurodzico Dziewico, Królowo Polski i nasza Jasnogórska Matko! Ku Tobie wznosi się dzisiaj nasza ufna modlitwa, która zespala serca wszystkich Polaków. Przyjmij godziwe pragnienia Twoich dzieci, którymi opiekowałaś się zawsze z macierzyńską troską. Twoimi jesteśmy i Twoimi pragniemy pozostać. Towarzysz nam w codziennej wędrówce naszego życia, bądź Przewodniczką, błagającą i niezwyciężoną Mocą.

Maryjo! Pragniemy w tej modlitwie przywołać solidarny Akt Zawierzenia świata, Kościoła a także naszej Ojczyzny, który w dniu 25 kwietnia 2020 r., wypowiadał Pasterz Kościoła Portugalskiego w Fatimie. Dzisiaj zawierzamy Tobie naszą Ojczyznę i Naród, wszystkich Polaków żyjących w Ojczyźnie i na obczyźnie. Tobie zawierzamy całe nasze życie, wszystkie nasze radości i cierpienia, wszystko czym jesteśmy i co posiadamy, całą naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Uproś nam wszystkim obiecanego Ducha Świętego, aby ponownie zstąpił i odnowił oblicze tej Ziemi.

Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje!

Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami. Amen 


W Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, 2020 r.


w niedzielę 26.04 rozpoczyna się XII Tydzień Biblijny
oraz Narodowe Czytanie Pisma Świętego

w niedzielę 26.04 rozpoczyna się XII Tydzień Biblijny oraz Narodowe Czytanie Pisma Świętego.
Materiały na każdy dzień tygodnia biblijnego dla tych, którzy pozostają w domach dostępne na stronach:
.


26 kwietnia 2020 r.
XIV Ogólnopolska Niedziela
Modlitw za Kierowców
pod hasłem:
„Z Miłością na wszystkich drogach”


W Niedzielę 26.04.2020 r. o godz. 9.3o w kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie na Starych Powązkach - Krajowy Duszpasterz Kierowców, ks. dr Marian Midura odprawi Mszę świętą za polskich kierowców i wszystkich uczestników ruchu drogowego. Ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska wygłosi homilię. Ta modlitwa, to też nasza wdzięczność i wsparcie dla wszystkich kierowców, którzy podejmują służbę dla nas wszystkich w czasie panującej epidemii.

Transmisja Mszy świętej z modlitwą za Kierowców na: www.facebook.com/MIVAPolska


W ostatnią niedzielę kwietnia zgodnie z kalendarzem duszpasterskim Kościoła w Polsce jest obchodzona Niedziela Modlitw za Kierowców. Jest to szczególny dzień, kiedy otaczamy duchową troską wszystkich kierujących pojazdami oraz innych użytkowników dróg. Krajowe Duszpasterstwo Kierowców wspólnie z MIVA Polska pragną zaprosić do serdecznej i ufnej modlitwy o poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach - wypraszając dla wszystkich łaskę bezpiecznego docierania do celu. Ta modlitwa powinna wynikać z naszego zatroskania o życie i dobro każdego człowieka, umiłowanego przez Boga w Chrystusie i odkupionego przez Jego Ofiarę na Krzyżu.

Wdzięczność
Wobec kierowców służących w czasie epidemii
Tegoroczna Niedziela Modlitwa za Kierowców niech będzie też szczególnym dniem wdzięczności wobec wszystkich kierowców wykonujących pracę i podejmujących służbę w czasie epidemii.
Są to kierowcy w transporcie publicznym i wszystkich służbach, szczególnie w transporcie medycznym, policji i w innych służbach mundurowych. Wypełniają oni z poświęceniem swoje obowiązki, aby zapewnić codzienne funkcjonowanie całego kraju i bezpieczeństwo wszystkich. Wdzięczność należy się tym, którzy jako kierowcy pracują w zaopatrzeniu i wszystkim tym, którzy z własnej inicjatywy inspirowani duchem miłosierdzia dostarczają pomoc naszym czcigodnym Seniorom, najsłabszym i potrzebującym, chorym i samotnym, pozostającym w izolacji i w kwarantannie. Bogu niech będą dzięki za ofiarną służbę i pomoc niesioną przez tych wszystkich kierowców. W ten sposób wypełnienie przykazania miłości staje się pięknym i szlachetnym aktem miłosierdzia, pochodzącego z bezinteresownego i wrażliwego na ludzką niedolę serca.

Miłość w praktyce

Tegorocznej Niedzieli Modlitw za Kierowców towarzyszą słowa: „Z miłością na wszystkich drogach”. Św. Jan Apostoł w swoim Pierwszym Liście zwraca uwagę wierzącym w Chrystusa, że: „miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań” (1 J 5, 3). Oznacza to, że miłość nie jest jedynie jakimś stanem emocjonalnym, ale dotyczy Bożych nakazów - przykazań. Przykazania zaś rodzą powinności i obowiązki, które winniśmy wypełniać w różnych dziedzinach naszego życia. Odnosi się to również do kierowców i wszystkich korzystających z dróg, którzy powinni jak najbardziej unikać wszelkich przejawów egoizmu i nieodpowiedzialności, poprzez które można narazić na niebezpieczeństwo życie i zdrowie swoje i bliźnich.
Troska o bezpieczeństwo na drogach staje się w ten sposób wyrazem miłości względem Boga i bliźniego.

Zawsze bądź czujny na drodze

W tym roku jej obchody tej Niedzieli wypadają w trudnym i bolesnym czasie epidemii koronawirusa, który spowodował, że sprawa bezpieczeństwa na drogach w zrozumiały sposób zeszła na dalszy plan. Dla wielu sytuacja mniejszego natężenia ruchu z racji ograniczeń w czasie epidemii - może powodować pewne uśpienie czujności i stanowić pokusę do łamania przepisów ruchu drogowego. Skutkiem tego jest fakt, że codziennie w Polsce w czasie epidemii zdarza się kilkadziesiąt wypadków, w których ludzie tracą życie i wielu odnosi rany. Wypadki na drogach w czasie epidemii, są dodatkowym obciążeniem dla i tak przeciążonych służb dbających o nasze zdrowie i bezpieczeństwo.

Pytaj siebie

W Niedzielę Modlitw za Kierowców powinniśmy z odwagą zapytać samych siebie w rachunku sumienia kierowcy i użytkownika drogi:
- Czy nie jestem egoistą na drodze? - Czy okazuję szacunek i życzliwość wobec innych na drodze? - Czy jako kierujący pojazdem szanuję pieszych? - Czy poprzez nadmierną prędkość i łamanie przepisów drogowych nie narażam siebie i innych na niebezpieczeństwo? - Czy staram się pomagać będącym w potrzebie i służyć swoim pojazdem?

Wobec kierowców wspierających misjonarzy w akcji św. Krzysztof - 1 grosz za 1 kilometr

W Niedzielę Modlitw za Kierowców MIVA Polska (Stowarzyszenie na rzecz misyjnych środków transportu) wraz z misjonarzami nie tylko poleca Panu Bogu przez wstawiennictwo Niebiańskiego Wspomożyciela Kierowców - św. Krzysztofa - sprawę bezpieczeństwa na drodze, ale też dziękuje wszystkim kierowcom za ich pomoc ofiarowaną na środki transportu dla misjonarzy. Z pomocą tych pojazdów misjonarze i misjonarki mogą pełnić swoją misję głoszenia Ewangelii i niesienia miłosierdzia w najdalszych zakątkach świata.
Nasi Misjonarze i Misjonarki w obecnym czasie globalnej pandemii pozostali ze swoimi wiernymi, nikt nie wrócił do kraju i pomimo wielu ograniczeń niosą pomoc i nadzieję potrzebującym. Od początku działalności MIVA Polska jest praktyką, że misjonarze w duchu wdzięczności za otrzymaną pomoc, modlą się za wszystkich Kierowców i Dobroczyńców w każdą 1-szą sobotę miesiąca, wypraszając bezpieczne podróże dla wszystkich i inne potrzebne łaski dla Dobroczyńców.

MIVA Polska informuje że:

w ub. roku 2019 zrealizowała 91 projektów w 34 krajach. Zostało zakupionych: 58 samochodów osobowych i terenowych, 3 busy, 1 ambulans, ponad 30 motocykli i motorowerów, 155 rowerów dla katechistów; 1 quad i 2 tuc-tuc (motocykle trójkołowe), 1 łódź motorowa, 2 silniki do łodzi; 42 wózki inwalidzkie. MIVA Polska przekazała na te wszystkie pojazdy sumę 758 350 Euro. (więcej zob. na www.miva.pl )

Z Dokumentu Papieskiej Rady ds. Imigrantów i Podróżnych(2007)

„Ci, którzy znają Chrystusa, zachowują ostrożność na drodze. Nie myślą oni jedynie o sobie i nie martwią się zawsze tylko jak dotrzeć w wielkim pośpiechu do celu podróży. Zauważają ludzi, którzy towarzyszą im na drodze, że każdy z nich ma swoje własne życie i pragnie dotrzeć do celu podróży, każdy ma też swoje własne problemy. Widzą w każdym z nich braci i siostry, Bożych synów i córki. Taka postawa charakteryzuje chrześcijańskiego kierowcę(19).
Chrześcijańska solidarność stanowi zachętę do wszystkich użytkowników drogi, aby okazywali więcej wrażliwości, by nieść pomoc poszkodowanym i w podeszłym wieku, ze szczególną troską wobec dzieci i niepełnosprawnych. Uwadze skierowanej na sprawy cielesne powinno także towarzyszyć wsparcie duchowe, które jest niemniej konieczne w wielu przypadkach(50).
Praktykowanie miłości przez Kierowców ma podwójny wymiar. Pierwszy odnosi się do troski o swój pojazd, co oznacza zapewnienie, że jest on bezpieczny z technicznego punktu widzenia, żeby w sposób świadomy nie wystawiać własnego życia i życia innych na ryzyko. Troszcząc się o swój własny pojazd, oznacza także, by nie mieć od niego oczekiwań większych niż te, które są jemu właściwe. Drugi wymiar odnosi się do okazywania miłości wobec podróżujących, których życia nie można wystawiać na niebezpieczeństwo przez niepoprawne i beztroskie manewry, mogące spowodować szkodę zarówno wobec pasażerów jak i pieszych. Słowo „miłość” (love) jest użyte tutaj na oznaczenie wielu form, które przyjmuje prawdziwa miłość (charity), a mianowicie szacunek, uprzejmość, rozwagę, etc. Dobrzy kierowcy uprzejmie potrafią ustąpić pierwszeństwa pieszym i nie czują się urażeni, gdy są wyprzedzani, ustępują drogi komuś, kto sobie tego życzy jechać szybciej i nie są mściwi (50)”.


Dekalog Kierowcy - MIVA Polska:

Jesteś kierowcą na drodze i nie jesteś na niej sam. Ponad wszystkim jest Pan Bóg Twój, więc zawsze o tym pamiętaj:
1. Nie będziesz egoistą na drodze.
2. Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi.
3. Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę - umiej też podziękować.
4. Szanuj pieszych.
5. Nie zabijaj - bądź trzeźwy.
6. Zapnij pasy - będziesz bezpieczny.
7. Nie bądź brawurowy w prędkości.
8. Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo.
9. Pomagaj potrzebującym na drodze.
10. Przestrzegaj przepisy drogowe, szanuj pracę naszej Policji.

Ks. Marian Midura - Krajowy Duszpasterz Kierowców - tel. 608 005 777 www.duszpasterstwokierowcow.pl
Ks. Jerzy Kraśnicki - zastępca, dyrektor MIVA Polska - tel. 602 481 167 www.miva.pl


A P E L
PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
O MODLITWĘ O DESZCZ


W ostatnich tygodniach nasza ojczyzna - podobniej jak wiele innych krajów na świecie - zmaga się epidemią koronawirusa. Towarzyszy temu wysiłek państwa w walce o gospodarkę, o utrzymanie miejsc pracy, o ratunek dla tych, którzy borykają się w problemami finansowymi oraz tych, którym już teraz – z powodu epidemii – zagraża skrajne ubóstwo.

Zaangażowanie służb medycznych, sanitarnych i mundurowych, a jednocześnie poczucie odpowiedzialności i solidarności Polaków, zasługują w tych okolicznościach na najwyższy szacunek i uznanie. Podobnie rzecz się ma z zaangażowaniem duchownych, osób życia konsekrowanego i wiernych świeckich, którzy wierną modlitwą, wytrwałą pracą i konkretną pomocą materialną włączają się w walkę o zdrowie i życie Polaków.

Te trudne doświadczenia nie są jedynymi, z jakimi musimy zmagać się w obecnym czasie. Nasz kraj dotyka dzisiaj także inna, dotkliwa okoliczność a mianowicie susza, która niesie z sobą kolejne trudności. Jej skutkiem setki tysięcy hektarów uprawnych są zagrożone zniszczeniem a wszystko to będzie miało negatywny wpływ na produkcję rolną, a w przyszłości na ceny produktów spożywczych oraz zdolności eksportowe naszego kraju. Susza uderza w setki tysięcy rolników, sadowników, ogrodników i ich rodziny, którzy utrzymują się z owoców ziemi. Jej dotkliwość może odczuć również przemysł przetwórczy i spożywczy.

Zwracam się więc do wszystkich wiernych oraz ludzi dobrej woli z apelem o wytrwałą i żarliwą modlitwę błagalną o deszcz. Proszę, aby w sanktuariach, parafiach, domach zakonnych i rodzinach włączyć tę intencję do naszych modlitwy ufając, że Pan Bóg usłyszy nasze prośby.

W tym trudnym czasie zapewniam wszystkich o mojej duchowej pamięci, bliskości i modlitwie oraz przesyłam pasterskie błogosławieństwo.

✠ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów
Europy (CCEE)


Święto Miłosierdzia Bożego
19 kwietnia

W niedzielę 19 kwietnia obchodzimy święto Miłosierdzia Bożego
ustanowione przez św. Jana Pawła II.
W tym dniu zapraszam wiernych do wspólnej modlitwy w domach w Godzinie Miłosierdzia o godz. 15.00.

Międzynarodowe Święto Caritas.
Jest to okazja, żeby podziękować Bogu za tysiące pracowników i wolontariuszy CARITAS.


Schola Stary Kisielin Jezus Band


Słowo na Niedzielę Miłosierdzia

„Miłosierdziem
budujemy Kościół Boży”
Kardynał Stefan Wyszyński

Słowo Przewodniczącego Komisji Charytatywnej
Konferencji Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia

Drodzy Bracia i Siostry!

Święto Miłosierdzia Bożego to także patronalne święto Caritas, która przez swoją posługę wypełnia misję uczniów Chrystusa. W tej misji uczestniczą wszyscy, którzy na różne sposoby wspierają ubogich, a także ci, którzy naśladują postawę dobrego Samarytanina, by ratować swoich bliźnich, których zdrowie i życie są zagrożone. To święto, ustanowione przez św. Jana Pawła II, zwyczajowo rozpoczyna Tydzień Miłosierdzia – czas, który jest wezwaniem do refleksji i bardziej uważnego rozejrzenia się wokół, by lepiej dostrzec tych, którzy szczególnie potrzebują naszej pomocy.

Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia jest wyjątkowy ze względu na bardzo trudną sytuację w Polsce i na świecie, ze względu na panującą epidemię! Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, na którego beatyfikację w tym roku oczekujemy, w jednym ze swoich listów pasterskich na Tydzień Miłosierdzia powiedział: „Miłosierdziem budujemy Kościół Boży” (XXXIII Tydzień Miłosierdzia 2-8.X.1972). To jakże ważne stwierdzenie niezłomnego Pasterza Kościoła w Polsce zostało wybrane na hasło tegorocznego Tygodnia Miłosierdzia w tym trudnym czasie. Niech nauczanie Prymasa Tysiąclecia na nowo stanie się dla nas duchową siłą, żywym wzorem, zachętą i drogowskazem, szczególnie w pełnieniu dzieł miłosierdzia. W sformułowanym przez siebie programie Społecznej Krucjaty Miłości, w punkcie 9, apelował do wszystkich Polaków: „Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie”.

W pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich mamy bardzo ważne wskazania także na nasze trudne dziś: „Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby” (Dz 2,42-45). W tej „pieśni” na cześć idealnego Ludu Bożego w Jerozolimie, uwypuklona została myśl, że Kościół powinien odznaczać się nie tylko wspólnotą ducha, lecz także wspólnotą dóbr materialnych. Oznacza to troskę o sprawiedliwy do nich dostęp, a w korzystaniu z nich trzeba pamiętać o miłosierdziu, czyli o dzieleniu się tymi dobrami z tymi, którzy odczuwają ich niedostatek. Ważne jest też to „bycie razem”, by – jak mówi św. Paweł – „jeden drugiego brzemiona nosić” (Ga 6,2).

Te wezwania, które na co dzień podejmuje Caritas, teraz, w tym ciężkim czasie epidemii, wybrzmiewają w sposób szczególny. Aby zaradzić nowym potrzebom, Caritas koncentruje swoją działalność wokół konkretnych priorytetów. Są nimi: wsparcie seniorów poprzez akcję „Pomoc dla Seniora” oraz podjęcie akcji „Wdzięczni Medykom”, której celem jest wspieranie służby zdrowia – lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Ale to także codzienna pomoc ubogim, bezdomnym, chorym, starszym i niepełnosprawnym, migrantom i uchodźcom oraz wszystkim poszkodowanym. Caritas pomaga dziś bardzo skutecznie w zakupie tak potrzebnych respiratorów, środków ochronnych, maseczek oraz innych rzeczy koniecznych w tym czasie. Uaktywnia się też wielu wspaniałych ludzi, którzy z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem włączają się w dzieła i akcje prowadzone przez Caritas.

Sprawdzają się tu słowa Prymasa Wyszyńskiego: „Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu”. Ta ogromnie trudna sytuacja epidemii wyzwala wiele dobra pośród ludzi. To solidarna troska o tych najbardziej zagrożonych – naszych czcigodnych seniorów. Odwiedzają ich liczni wolontariusze, dotychczas nieznani im sąsiedzi, ludzie dobrej woli, którzy wspierają ich przynosząc potrzebną żywność i lekarstwa. Akcja Caritas Polska – „Pomoc dla Seniora” – bardzo szybko rozwinęła się i poprzez Caritas diecezjalne niesie wsparcie w całym kraju. Pomoc seniorom to też karty zakupowe, które kilkanaście tysięcy osób starszych, będących w najtrudniejszej sytuacji życiowej, otrzymuje na codzienne zakupy. Poprzez Caritas Polska już ponad 15 milionów złotych rocznie trafia do tych najbardziej potrzebujących. Wielkie owoce przynosi też akcja „Wdzięczni Medykom”. Dzięki niej kupowane są tak bardzo potrzebne respiratory, odzież ochronna oraz inne potrzebne urządzenia i środki dla naszych szpitali. To wielkie wsparcie dla tych, którzy na co dzień są na pierwszej linii leczenia i ratowania życia i zdrowia naszych rodaków. „Skala pomocy, której udzielają Caritas Polska i Caritas diecezjalne w całej Polsce, jest nieporównywalna z żadną inną trudną sytuacją w historii naszego kraju” – jak stwierdza ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska (wg KAI).

Wszystkim dziełom pomocy podejmowanym przez Caritas towarzyszy wzmożona modlitwa płynąca z naszych domów, świątyń i klasztorów. Ta modlitwa, która też należy do uczynków miłosierdzia, jest niezwykle ważna w tym czasie próby. Wielką otuchą napełnia fakt, że także inne prowadzone dotąd dzieła Caritas nadal dynamicznie się rozwijają, znajdując hojnych ofiarodawców, jak np. program  Rodzina Rodzinie”, w ramach którego polskie rodziny niosą pomoc dotkniętym dramatycznymi  skutkami wojny rodzinom w Syrii.

Mając na uwadze tę ogromną życzliwość tak wielu ludzkich serc, warto przywołać słowa św. Piotra, które usłyszeliśmy w dzisiejszym drugim czytaniu: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie… Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota…” (1 P 1,3-9).

Prymas Tysiąclecia, Stefan Kardynał Wyszyński, który zapoczątkował peregrynację ikony jasnogórskiej w trudnych czasach komunizmu, ufając bezgranicznie w zwycięstwo Boga przez Maryję, tak mówił: „Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”. Dlatego my Polacy, jako naród Maryi, która jest naszą Matką i Królową, zjednoczmy nasze serca w tym dziele niesienia miłosierdzia naszym bliźnim. Słuchajmy Jezusa Zmartwychwstałego, który w dzisiejszej Ewangelii mówi także do nas: „Pokój wam!” (J 20,19.21). Zaufajmy Jezusowi, który przychodzi do nas mimo drzwi zamkniętych – przychodzi do naszych domów i mieszkań, przychodzi do naszych szpitali i domów opieki – by ukoić niepokój i dać nam nową nadzieję.

Niech to błogosławieństwo pokoju umacnia nas w tym trudnym czasie. Niech będzie źródłem siły dla wszystkich, którzy z narażeniem swego zdrowia i życia ratują zdrowie i życie innych. Niech będzie  znakiem wdzięczności za każdy gest miłosierdzia i niech rozpala w nas jego płomień. A Maryja, Matka Miłosierdzia i Pocieszycielka strapionych, niech wyprasza nam zwycięstwo.

Podpisał
Bp Wiesław Szlachetka
Przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski


Niedziela Zmartwychstania

W TYM DNIU WSPANIAŁYM
życzę, aby Zmartwychwstały Chrystus obudził w nas to,
co jeszcze uśpione, ożywił w nas to, co jest martwe,
niech światło Jego słowa
umacnia nas na wszystkich drogach naszego życia,
a wszelkie sprawy w naszym życiu niech dokonują się w miłości,
która jest potężniejsza niż śmierć.
Życzę wszystkim
ufności i radości.

RADOSNEGO ALLELUJA!

Dziwny jest ten świat,
gdzie jeszcze wciąż mieści się tyle zła.
I dziwne jest to,
że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek.
Dziwny jest ten świat, świat ludzkich spraw,
czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest tak,
że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem.
Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to,
że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim.
Przyszedł już czas, najwyższy czas,
aby nienawiść zniszczyć w sobie.



Tak śpiewał Czesław Niemen o istnieniu ludzi dobrej woli w świecie, w którym wciąż mieści się tyle zła. Dlaczego? Bo dziś Chrystus jest tym pierwszym DOBRYM CZŁOWIEKIEM Z DOBRĄ WOLĄ, który przez swoje zwycięstwo nad śmiercią i grzechem, chce pomóc nam zniszczyć w nas nienawiść i lęk. Przecież Jezus był niewinny. Cierpiał niesprawiedliwie. Zamordowali Go w sposób okrutny. Ilu ludzi miało w tym udział? Annasz, Kajfasz, Najwyższa Rada, Piłat, Herod, Judasz, pluton egzekucyjny oraz tłum wołający Ukrzyżuj Go! Winni byli również uczniowie. Ponieważ w chwili pojmania nie stanęli w Jego obronie. Wszyscy zwątpili w Niego i zostawili Go samego. I stała się rzecz niesamowita, oto On wyszedł z grobu ZMARTWYCHWSTAŁ. Teraz mógłby dochodzić sprawiedliwości. Mógłby porazić paraliżem umyte ręce Piłata, które podpisały wyrok śmierci; mógłby teraz osądzić Kajfasza i skazać na śmierć członków Wysokiej Rady; mógłby nałożyć cierniową koronę żołnierzom, którzy ją upletli; mógłby wreszcie z satysfakcją oddać każde uderzenie bicza i wydać na ukrzyżowanie tłum, który wołał Ukrzyżuj Go! Mógłby...
Mógł... a jednak nie uczynił tego. Po zmartwychwstaniu w ogóle nie zajął się tymi, którzy wyrządzili Mu krzywdę. Nawet ich nie szukał. Z żadnym z nich się nie spotkał. Szukał jedynie ludzi dobrych, tych, którzy, gdy nauczał gromadzili się, by Go słuchać. Rozmawiał jedynie z tymi, którzy w Niego uwierzyli. Dziwna rzecz, że po zmartwychwstaniu Chrystus ze złymi ludźmi się w ogóle nie kontaktuje.
Dlaczego? Dlatego, że Jezus Zmartwychwstały jest już w świecie dobra. Dlatego, że zło nie ma już do Niego dostępu, już nic zło nie może zrobić Jezusowi. Zmartwychwstanie Jezusa to wielki tryumf dobra. Zmartwychwstanie staje się gwarancją pomocy dla każdego, kto wierzy w dobro, kto chce być dobrym. Dlatego od zmartwychwstania Chrystusa szansę na spotkanie z Nim mają ludzie dobrzy, ci, którzy pragną wejść w świat dobra. Bo zmartwychwstanie dokonuje się już teraz w ludzkich duszach. Źli ludzie już Go nie spotkają, bo nie potrafią o własnych siłach wejść w Jego świat dobra. Oni zginą w świecie zła, który zostanie przez Niego potępiony na Sądzie Ostatecznym. Dlatego dzisiejsze święto to naprawdę radosna nowina, radosna dla ludzi dobrej woli. To dzień otwarcia bramy świata dobra i umożliwienie wejścia w ten świat każdemu, kto zaufa zmartwychwstałemu Chrystusowi. Jezus pokazuje nam dzisiaj, że naprawdę istnieje świat czystego dobra, którego zło już nie sięga! Czego uczy nas dzisiaj Chrystus Zmartwychwstały? Uczy nas tego, że warto żyć i że warto być człowiekiem dobrym. Kiedy dziś na nowo przyjmujemy orędzie wielkanocne o zmartwychwstaniu, kiedy przeżywamy na nowo świąteczną radość, mówmy sobie, że warto żyć, że warto się trudzić, że warto się poświęcać dla drugiego człowieka, tak jak Jezus. Spróbuj Droga Siostro i Drogi Bracie pomimo wszystko być dobrym! Bo naprawdę warto! I zacznij kochać tak jak Jezus kocha.


PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY

Msze św.:
- w Starym Kisielinie o godz. 8.00, 11.30, 18.00
- w Nowym Kisielinie o godz. 10.00


Msze św. w kościele w Starym Kisielinie:
wtorek, środa, czwartek, piątek o godz. 18.00

Msza św. w kościele w Nowym Kisielinie:
sobota o godz. 18.00


Wielka Sobota


W czasie liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę czytania biblijne przypominają nam historię zbawienia, której zdumiewającym i zaskakującym punktem kulminacyjnym jest przyjście Boga do człowieka. Syn Boży odsłania nam pełną prawdę o człowieku i objawia nam pełną miłość do człowieka. To miłość bez miary. To miłość silniejsza od grzechu i śmierci. To miłość, która jest śmiercią śmierci i która w nas zmartwychwstaje wtedy, gdy zaczynamy kochać tak, jak Chrystus nas pierwszy ukochał. Niedziela Wielkanocna, która zaczyna się Wigilią Paschalną, to szczyt radości dla Kościoła i dla każdego z nas. To potwierdzenie, że Zmartwychwstały jest pośród nas żywy i obecny! Ten sam na wieki! Jest tym, z którym wszystko staje się możliwe. On potrafi wyprowadzić nas z każdej niewoli, z każdego grzechu, z każdej beznadziei, z każdego lęku, z każdej formy umierania w nas tego, co Boże i święte!


HOMILIA


Drodzy chrześcijanie. Wielka Sobota, to przede wszystkim dzień wielkiej ciszy, grobowej ciszy. W Wielką Sobotę z całą mocą objawia się bolesna prawda o śmierci. Śmierci jako kresu wszystkiego, co nazywamy życiem. I wobec tej twardej prawdy wszyscy stajemy z pokorą i w milczeniu.
Dzisiejszy dzień, to czas naszego zamyślenia o naszej śmierci. Nie o czyjejś, ale o mojej własnej śmierci. Bowiem przyjdzie taki czas, kiedy każdy z nas ostatnim oddechem oderwie się od tego świata i wkroczy w tę grobową ciszę tajemniczej otchłani. I na takie całkowite wyniszczenie, utratę wszystkiego, co było dla nas drogie, dzisiejszy dzień uczy nas, że musimy być gotowi. Chrystus, który zstąpił do otchłani i przełamał władzę śmierci, pokazuje nam właściwą drogę do pełni życia. Bardzo trudną. Bo trzeba najpierw umrzeć, aby zmartwychwstać. TAKA JEST BOŻA LOGIKA.
I dzisiaj, kiedy słyszymy orędzie wielkanocne i kiedy dociera już do naszych uszu niezwykła wiadomość o pustym grobie, to ta wiadomość, że nasz Pan Jezus Chrystus ŻYJE, jest dla nas światłem, którego nie ogarnęła ciemność. To Pan Jezus światłość świata, ma być sensem mojego i twojego życia. Stąd pytanie: Gdzie podział się nasz paschalny zachwyt? Gdzie ta prawdziwa radość w nas, że Chrystus Żyje? Czy moje życie mówi innym, że Pan Jezus we mnie żyje? A może jesteśmy zalęknieni i zachowujemy się tak jak apostołowie po zmartwychwstaniu, a przed zesłaniem Ducha Świętego. Niby dotarła do nas wieść, że Pan Jezus żyje, że okazał się mocniejszy od śmierci, ale wciąż trwamy w naszych lękach z przyzwyczajeniami starego człowieka. Tak jakby brakowało nam ducha. A Bóg ciągle cierpliwie szuka w naszym sercu najmniejszej szczeliny, przez którą będzie mógł wlać swoją łaskę i wyciągnąć nas z naszego grobu.
To przecież dzisiaj rozpoczynamy Noc wielkiej radości, noc największej tajemnicy, WIELKIEJ NOCY. Noc, która gromadzi miliony wiernych na czuwaniu i modlitwie. Noc piękna bo gromadzi tak wielu przyjaciół Boga.
Dlatego Kochani chrześcijanie ta NOC zaprasza nas do tego, abyśmy zaczęli mówić o Zmartwychwstałym naszym życiem.
I jeszcze jedna prawda dzisiejszego wieczoru:
Gromadzimy się dzisiaj wokół światła Chrystusa w naszych domach, aby jeszcze raz świadomie dokonać wyboru, naszego wyjścia z grzechu ku wolności DZIECI BOŻYCH. A wszystko to po to, aby się obudzić do nowego życia. Aby z odwagą w sercu i mocą Ducha Świętego zrezygnować z egoizmu, chciwości, nienawiści, zazdrości, chęci odwetu. Tak dokonuje się nasza PASCHA.
Za chwilę weź w dłonie zapaloną świece i odnów przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się szatana i wszelkich jego spraw. Następnie wyznaj swoją przynależność do Chrystusa, swoją gotowość dawania świadectwa prawdzie, że Jezus żyje. Że On naprawdę POWSTAŁ Z MARTWYCH! Bo Chrystus do nas dzisiaj woła przez tę liturgię: Już czas! Obudźcie się, zobaczcie i uwierzcie! To wasza ostatnia szansa! Nie mogę wam dać większego dowodu na to, że jestem Bogiem!
Dlatego ta radość ma dziś przepełnić nasze serca. Czy jednak tej radości wystarczy nam do następnej Wielkiej Nocy za rok, jeśli Bóg pozwoli nam jej dożyć? Już wiemy jaki jest port naszego ostatecznego przeznaczenia – dom naszego Ojca! Ale czy będziemy o tym pamiętać przez dni następne, mniej świąteczne, codzienne?
Marynarze na morzu posługują się nieraz sygnałem złożonym z czterech liter: C R V O. Ten sygnał oznacza pytanie: JAKI JEST TWÓJ PORT MACIERZYSTY, DOKĄD PŁYNIESZ? Gdyby jeden okręt wysłał taki sygnał drugiemu, również na morzu znajdującemu się, a ten by odpowiedział: NIE WIEM DOKĄD PROWADZI MOJA DROGA, NIE ZNAM PORTU MEGO PRZEZNACZENIA – to chyba jego kapitan byłby pomylony. Jeśli okręt z jakiegoś portu wypłynął, to tylko po to, aby do innego portu zawinąć.
Gdyby zatem zapytał nas ktoś: Co robiłeś w te ŚWIĘTA? Co ci to dało, że uczestniczyłeś wyjątkowo w tym roku przez udział w transmisjach telewizyjnych, które zazwyczaj są przeznaczone dla wszystkich chorych? Tak jakby ten obecny czas, chciał nam powiedzieć, że wszyscy jesteśmy chorzy. Dlaczego obchodzisz to Święto? Czy wiesz dlaczego? Jaki tego jest sens? Dla wielu bowiem, nawet tych, którzy przychodzili do kościoła, była to pobożna tradycja, folklor, święcone jajko, śmigus dyngus i niestety nic więcej! A dzisiaj mamy w tej właśnie sytuacji odnaleźć najgłębszy sens tych ŚWIĄT. Niech przyrzeczenia i zobowiązania chrzcielne będą wyrazem naszej wiary i gotowości pójścia za Chrystusem, który jest najpewniejszą Drogą, jedyną Prawdą i pełnią Życia. Wnieśmy już dzisiaj do naszych domów prawdziwą radość w sercu i wdzięcznością wobec Boga. Żyjmy każdego dnia świadomi tego, że PAN NASZ JEZUS CHRYSTUS NIGDY NAS NIE OPUSZCZA. Niech radość, która płynie z dzisiejszego wieczoru zmienia nasze życie tak, abyśmy osiągnęli port naszego przeznaczenia – dom KOCHAJĄCEGO OJCA. Amen.


Wielki Piątek
SŁOWO NA DZISIEJSZĄ LITURGIĘ


Moi Kochani!

Ten dzisiejszy dzień jest dla nas bardzo trudny, pełen refleksji, bo odsłania nam prawdę o całkowitej naszej bezradności wobec cierpienia, śmierci, i pokazuje nam naszą całkowitą bezradność wobec życia bez Boga. Obnażony dzisiaj ołtarz pokazuje nam prawdę naszego życia bez eucharystii, bez miłości, a życie bez miłości nie ma sensu. Ten pierwszy wielki piątek w oczach uczniów był dniem zupełnej klęski Jezusa. Bo Źródło życia, jedyne życie, które istnieje, przestało żyć. Iluż z nich mogło się załamać. Zobaczyli swoją nadzieję przybitą do krzyża. Ten, u którego chcieli zaczerpnąć siły, okazał się zupełnie bezsilny. Jakie to smutne.
Ale ten dzień nie jest najsmutniejszym dniem świata. Jest kolejnym zaczętym wczoraj dniem wysławiania i uwielbienia zwycięstwa Jezusa Chrystusa. I nie wolno nam się zatrzymać tylko na Jego cierpieniu i na męce. Dlaczego? Dlatego, że On chce nam dać zbawienie i zabiera od nas wszystkie grzechy, abyśmy mogli żyć.


Dlatego na początku liturgii kapłan padł na twarz w imieniu nas wszystkich, abyśmy uświadomili sobie prawdę o naszej duchowej kondycji. W tym geście chodzi oto, abyśmy uznali naszą własną grzeszność, i uwierzyli, że tylko Bóg może stworzyć we mnie serce czyste i wydobyć z mojego grzechu, z grzechu który zawsze prowadzi mnie do śmierci.


Przez ostatnie dwa tygodnie w kościołach krzyże zostały zakryte. Dzisiaj je odsłaniamy. Po co? Po to, żeby odkryć przed człowiekiem niesamowitą prawdę o miłości Boga do człowieka. Odsłonięty dzisiaj krzyż, wzywa nas do radości paschalnej. Bo to jest Drzewo, na którym śmierć miała odnieść ostateczne zwycięstwo, a stało się dla nas Drzewem Życia. Jedyne co nam dzisiaj pozostało to przed nim stanąć i Go adorować. Adorować to znaczy upaść do stóp i ucałować z wdzięcznością i uwielbiać dobroć Boga, który pokonał wszelkie zło, który zabrał nasze grzechy. Wczoraj był pocałunek pokoju podczas wieczerzy. Dzisiaj mamy uczynić pocałunek wdzięczności, uwielbienia za Jego miłość. Całując dzisiaj krzyż w domu powiedz: Boże oddaję siebie w miłości Tobie. Bo Ty jesteś moim Panem i Bogiem, moją prawdą i moim życiem, moją drogą do życia wiecznego. Całując dzisiaj krzyż, który masz w domu powiedz: przyjmuję i godzę się na taką miłość, jakiej mnie uczysz Ty Panie Jezu. Uwielbiam i kocham Ciebie Panie Jezu za to, co dla mnie zrobiłeś, dlatego chcę kochać Ciebie takiego Boga. Całuję dzisiaj Twój krzyż i proszę Cię: przebacz mi moje grzechy, wlej w moje serce Twoją miłość, abym umiał kochać tak jak Ty kochasz, bo jeszcze za mało kocham.


ZAPRASZAM NA DROGĘ KRZYŻOWĄ


Stacja I
Jezus na śmierć skazany


Lubimy etykietować ludzi. Nawet w rodzinie. „Ten to leń, ten to nerwus.” Taka etykietka to w gruncie rzeczy wyrok. Taka etykietka to w gruncie rzeczy przekleństwo, które w pewnym sensie więzi drugiego człowieka. Odbiera mu nadzieję na uwolnienie się od zła.
Słowo ma moc. Gdy jedno z miast nie przyjęło Jezusa, uczniowie pytali Go, czy mają je przekląć, by spadł na nie deszcz ognia. Zabronił. Dlaczego? Bo gdyby przeklęli, ten deszcz ognia rzeczywiście by spadł. A On tego nie chce. On chce miłosierdzia. Dlatego nie sądźmy, nie etykietujmy, nie oceniajmy, nie wydawajmy wyroków. Błogosławmy. Błogosławieństwo to zarazem oddanie chwały Bogu i gest miłosierdzia wobec człowieka. Gest, który ma moc uwalniania w bliźnim tego, co jest w nim najlepsze.


Stacja II
Jezus bierze krzyż na swoje ramiona


Krzyż, na którym ukrzyżowano Chrystusa, prawdopodobnie miał kształt litery T. To symbol znany już w Starym Testamencie. Prorok Ezechiel z polecenia Boga kreślił go na czołach sprawiedliwych. Kto miał na czole taki znak, był ocalony od śmierci. Tak samo od śmierci ratowała krew baranka w Księdze Wyjścia. To znaczy, że krzyż to znak naszego zbawienia.
Ale krzyż to także podpis. Jeszcze niedawno w naszej części świata, tak jak w starożytnym Izraelu, krzyż w kształcie litery X, bądź znaku +, był używany jako osobisty podpis. Można więc powiedzieć, że krzyż Chrystusa to autograf samego Boga.


Stacja III:
Pierwszy upadek pod krzyżem


Mój pierwszy upadek, mój pierwszy grzech... To jak pierwsza stłuczka nowiusieńkim samochodem. „Ale szkoda, taki był ładny...”
To zdumiewające, ale żałujemy poniesionej szkody, a nie tego, że zawiniliśmy, np. przez lekkomyślność za kierownicą. Nie żałujemy popełnionego zła, ale żałujemy, że dosięgły nas skutki popełnionego przez nas zła. Tak, jesteśmy obłudnikami, hipokrytami.
Bóg to widzi. I co? I kocha. Tak, Bóg kocha nas nawet takich, obłudnych, zakłamanych. „Nie postępuje z nami według naszych grzechów, ani według win naszych nam nie odpłaca”. Jest cierpliwy, bo jest miłosierny. Benedykt XVI mówił, że „cierpimy z powodu cierpliwości Boga (Mówimy: 'Boże, Ty widzisz i nie grzmisz' – przyp. jdud). Tymczasem wszyscy potrzebujemy Jego cierpliwości”.


Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę


Gdybym nie miał rodziny, to może łatwiej byłoby mi żyć ofiarnie, odważnie sprzeciwiać się złu, łatwiej byłoby nieść krzyż, wiedząc, że cierpię tylko ja sam, że nikt bliski nie cierpi wraz ze mną. Tymczasem Jezus zgodził się oddać życie, wiedząc, że tym samym miecz boleści przeszyje Niepokalane Serce Jego Matki. Przy tej stacji uczymy się, co miał na myśli Jezus, gdy mówił, że kto nie ma w nienawiści ojca i matki, ten nie jest Go godzien. Przy tej stacji uczymy się, czym jest bojaźń Boża. Uczymy się, na czym polega ten dar Ducha Świętego. Bać się Boga to znaczy: przedkładać Boga i Jego wolę ponad wszystko inne. Wszystko. Dosłownie. Bóg jest ważniejszy nie tylko od władzy, pieniędzy, jest ważniejszy od zdrowia (cokolwiek mówią ludzie, składając sobie życzenia), jest ważniejszy nawet od ojca i matki.


Stacja V
Szymon z Cyreny
pomaga dźwigać krzyż Jezusowi


Jak reagujemy na krzyż? Jak reagujemy, gdy dotyka nas ból, cierpienie? Instynktownie cofamy się, uciekamy. Tymczasem może być tak, że spotyka nas wtedy to, co Szymona z Cyreny. Spotyka nas okazja do współuczestniczenia w męce Jezusa. Św. Paweł mówi nawet, że cierpiąc „dopełniamy braki męki Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”. W takiej optyce cierpienie to właściwie... zaszczyt.
Ale - uwaga! - nie wolno każdego cierpienia kwitować krótkim stwierdzeniem, że to wola Boża. Skąd właściwie wiesz, że Bóg chce, aby ktoś cierpiał? Może nie chce? Może czeka, aż krótko i wzniośle zawołasz: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się!”. Może cierpienie, z którym się stykasz, jest jak śmierć Łazarza - potrzebne jest tylko po to, by objawiła się nam łaska miłosiernego Boga.


Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi


Zawsze wyobrażałem sobie św. Weronikę jako piękną, młodą, szczuplutką dziewczynę. Tymczasem - jeśli wierzyć wizji bł. Katarzyny Emmerich - Weronika (a właściwie Serafia) była „zażywną matroną”. Ani więc młoda, ani szczupła. Nie była tak stylowa, jak chciałbym ją widzieć.
Bo może styl nie jest najważniejszy? Może szukanie jakiejś elegancji w wierze to błąd, to efekt jakiejś duchowej ślepoty, która skupia się na tym, co powierzchowne? Może o tym mówi nam papież Franciszek, gdy powtarza, że woli Kościół poraniony, nawet popełniający błędy, niż Kościół nieskazitelny, skupiony na unikaniu błędów, ale przez to daleki i niedostępny.


Stacja VII
Drugi upadek pod krzyżem


Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła, że nigdy nie popełniła tego samego błędu dwa razy. Może na tym m.in. polega świętość, której mi brakuje. Bo ja powtarzam swe błędy. Powtarzam te same grzechy. Upadam drugi raz.., dwudziesty drugi..., dwieście dwudziesty drugi... Ja, który od zawsze jestem związany z Kościołem, modlę się, należę do małej wspólnoty...
Kolejna stacja, która demaskuje moją hipokryzję. I znowu odkrycie: Jezus wziął na siebie moje ciągle powtarzające się upadki. Nie brzydzi się tym, nie odrzuca mnie, nie wyrzeka się mnie, kocha mnie.


Stacja VIII
Jezus spotyka płaczące niewiasty


Nie wiem, czy to były zawodowe płaczki (taka funkcja jest dobrze znana w niektórych społeczeństwach), czy też po prostu wrażliwe kobiety, które przejęły się cierpieniem zakrwawionego skazańca. Jezus zdaje się nie doceniać ich wrażliwości.
Bo też wrażliwość to jeszcze nie miłość. Bywają ludzie wrażliwi, którzy szczerze współczują cierpiącym, ale są też wrażliwi na własnym punkcie. Łatwo się obrażają, ciężko przeżywają porażki i niezrozumienie. Wtedy ich wrażliwość się wypala. Na dnie z serca zostaje tylko zgorzknienie. Zamknięcie na bliźnich. Żeby to jakoś przetrzymać, sięgają po alkohol, narkotyki, seks, wpadają w nałogi. Także oni - ci wrażliwcy, niesłusznie postrzegani czasem jako święci - też potrzebują Bożego miłosierdzia. Dzięki Bożemu miłosierdziu ich wrażliwość dojrzewa i staje się autentycznym miłosierdziem.

Stacja IX
Trzeci upadek pod ciężarem krzyża


Trzeci upadek kojarzy się z powtarzającymi się krzywdami, które spotykają nas ze strony bliźnich. Zwłaszcza w rodzinie, bo rany zadane przez osobę kochaną bolą najbardziej. Ile razy przebaczyć? „Siedem razy? Siedemdziesiąt siedem razy.” Czyli zawsze! Przebaczenie w rodzinie - temat rzeka...
Jezu upadający pod krzyżem po raz trzeci, daj siłę do przebaczania szczerze, chętnie, od razu.
Jeśli byłeś ciężko skrzywdzony przez osobę najbliższą, to wiesz, że takie przebaczenie to cud. Ale to cud, którego miłosierny Bóg bardzo dla nas pragnie. Na pewno nam go nie odmówi.


Stacja X
Jezus z szat obnażony


Nieczystość to taki męski grzech. Zobaczmy, że dziewiąte przykazanie w sensie dosłownym skierowane jest tylko do mężczyzn: „nie pożądaj żony bliźniego swego”. Nieczystość drąży nawet pobożnych facetów. W USA okazało się, że problemy z czystością ma 75 proc. pastorów, zaangażowanych w ewangelizację, a więc tych gorliwych. Ale nieczystość dotyka też kobiet - inaczej, pewnie bardziej subtelnie, co nie znaczy, że jest to w ich przypadku grzech mniej niszczący. Trudno się z niego wyplątać. Ale jedno jest pewne: także te grzechy Jezus wziął na siebie. Także na tym polu ostatecznie pokonał nieprzyjaciela. Jego Krew obmywa nas i „choćby nasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją”. Już dziś cieszmy się tym zwycięstwem Jezusa, błogosławmy je, uwielbiajmy.


Stacja XI
Jezus do krzyża przybity


Bezsilny. Bezsilność to jedno z najgorszych doświadczeń. Nic nie da się zrobić... Warto jednak wtedy pamiętać, że gdzie kończą się nasze możliwości, tam zaczynają się możliwości Boga. Zdarzyło mi się - i pewnie wielu z Was - że gdy wpadłem do wody i zaczynałem się topić, Jezus wyciągnął mnie mocną ręką. Pozwolił mi chodzić po wodzie. Pozwolił mi mocną stopą chodzić po bagnach. „Chodzenie po bagnach wciąga” - napisał ktoś dowcipny. Pewnie, że wciąga. Dosłownie. Ale i w przenośni, to znaczy: człowiek zaczyna lubić to chodzenie w Bożej mocy, zaczyna lubić pełną zależność od Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego.
Prof. Wanda Półtawska wspominała swą rozmowę w styczniu 2005 r. z umierającym Janem Pawłem II. Mówił wtedy mniej więcej tak: „Ludziom się wydaje, że czymś kierują. Ale to Bóg wszystkim kieruje. Jemu nic nie wymyka się spod kontroli”. Taki jest nasz Bóg - wszechmocny i wszechmiłosierny.


Stacja XII
Jezus umiera na krzyżu


Zwróćmy uwagę na dwie rzeczy.
Pierwsza: Jezus na krzyżu woła: „Wykonało się!” W oryginale Ewangelii jest w tym miejscu słowo, które równie dobrze można byłoby przetłumaczyć na polski jako: „Zapłacone!” „Zapłatą za grzech jest śmierć” i Jezus ten dług zapłacił za nas.
Byłem niedawno w sanktuarium na Svatym Kopečku koło Ołomuńca. Tam w bocznej kaplicy jest obraz Jezusa na krzyżu. Nad nim, na obłoku widać Boga Ojca, który drze pergamin z napisem: „umrzesz śmiercią” (to dosłowne, niezręczne tłumaczenie z łaciny). Ojciec drze zapis naszej winy. To znaczy, że nie umrzemy, nie umrzemy na wieki!
I druga rzecz: żołnierz przebija bok Jezusa. Wypływa Krew i Woda. Właściwie to samo widzimy na obrazie Jezusa Miłosiernego („Jezu, ufam Tobie”). Ta Krew i Woda to Duch Święty. To On jest największym darem Bożego Miłosierdzia dla nas. Mamy w sobie Ducha Świętego, dlatego mamy prawo do dumy (nie pychy), mamy prawo do radości.


Stacja XIII
Jezus z krzyża zdjęty


Niewiele o tym wiem. Bo żadna z osób mi najbliższych jeszcze nie umarła. O umieraniu wiem tyle, że to tracenie po kolei wszystkiego, co było dla kogoś najważniejsze.
Bp Tadeusz Pieronek mówił, że Jan Paweł II miał tę słabość, że lubił się popisywać swoją krzepą. Jego umieranie polegało na tym, że - jak wszyscy widzieliśmy - ten potężny niegdyś mężczyzna stał w oknie Pałacu Apostolskiego i nie potrafił wydusić z siebie słowa.
Ani ja, ani żaden z moich bliskich jeszcze nie umierał. Ale widzę swoje umieranie w tym, że coraz ciężej mi unieść samego siebie, że pewne decyzje już za mną i nic ich nie zmieni, że poniosłem porażki, straciłem szansy. Wszystko to oddaję miłosiernemu Bogu.


Stacja XIV
Jezus do grobu złożony


Kiedy ktoś umrze, ludzie kiwają głowami i mówią: „poszedł do piachu”. Jeśli ci, co tak mówią, są katolikami, to może nawet powinni się z tego spowiadać. Bo my nie idziemy „do piachu”. Nawet jeśli składamy kogoś do grobu, to „nasza nadzieja pełna jest nieśmiertelności”. Można zrozumieć ból i bunt - choćby taki, jak ten po katastrofie samolotu w Alpach. Ale nieraz bywałem na pogrzebach, które były - rzec by można - paschalne. „Pascha” znaczy: „przejście”. Najpierw przejście z Egiptu do Ziemi Obiecanej, potem radosne przejście Chrystusa ze śmierci do życia, a w końcu nasze przejście ze śmierci do życia.
Rozpacz to pokusa. To także jad, którym ponowocześni myśliciele zatruwają swoich słuchaczy. Mówią: trzeba trzeźwo patrzeć na świat, trzeba odrzucić wiarę jako pocieszenie. I przegrywają z rozpaczą. A my wygrywamy. Jak pisał św. Jan, „zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara”.

Krzyżu Święty nade wszystko


Wielki Czwartek

Liturgia słowa Bożego

Wj 12,1-8. 11-14

Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: „Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku. Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: «Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami.
Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pospiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy Ja przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogatymi Egiptu. Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia w tym dniu świętować będziecie na zawsze”.
1Kor 11,23-26
Bracia: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazuję, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie skończywszy wieczerzę, wziął kielich mówiąc: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.
J 13,1-15
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.
Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później to będziesz wiedział”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”. Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę”. Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.
A kiedy im umył nogi, przywdział szaty, i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.

Kazanie

Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Nie, Panie, my chyba jednak nadal nic nie rozumiemy z Twojej miłości.
Drodzy Bracia i Siostry! Oto rozpoczynają się dla nas dni Paschy, wyjątkowej Paschy, bo przeżywanej w naszych domach. Przez te trzy dni Pan Jezus Chrystus chce nas przeprowadzić z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych. Wejdźmy razem z Chrystusem w te święte dni Triduum i przyjmijmy otwartym sercem dar Jego Paschy.
Jesteśmy dzisiaj w wieczerniku, w którym sprawujemy paschę. Ten dom jest dla nas szczególny, bo tu jesteśmy rodziną, tu jesteśmy dla siebie wszyscy bliscy. Bo tu w tym domu jest nasz Pan Jezus Chrystus, który chce nam dziś umyć nogi. Dlaczego Jezus dziś na rozpoczęcie Paschy to czyni?
Dlatego, że poprzez umycie nóg, i przez Eucharystię Jezus pragnie, abyśmy zakończyli grzeszne życie i uwierzyli w Jego miłość aż do końca. Abyśmy nie zwątpili, że Bóg nas kocha. Niezależnie od sytuacji, w której jesteśmy, Bóg nas nie opuścił. Bóg jest cały czas z nami.
I tym niezwykłym gestem Jezus pragnie jeszcze raz powiedzieć uczniom i nam to, co już im wielokrotnie mówił: Kocham każdego z was. Uniżam się jak niewolnik, aby wam służyć. Klękam przed wami w pokorze, aby was prosić o przyjęcie mojej miłości. Teraz Ty Piotrze jesteś panem mojej miłości i możesz zrobić z nią, co zechcesz. Proszę cię jednak, abyś ją przyjął. Proszę cię, ale nie zmuszam cię do tego.
Jezus klęcząc u stóp Apostołów, objawia nam jak delikatna i krucha jest miłości. Dlaczego Miłość jest delikatna i krucha? Ponieważ można ją zlekceważyć, odrzucić. Jakie to jest przerażające, że człowiek w swojej wolności może zlekceważyć i odrzucić miłość BOGA.
Chciwi zysku daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań. Nie obudziliśmy się w obliczu wojen i światowej niesprawiedliwości. Nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety – tak mówił papież Franciszek w piątek 27 marca – Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie.
Piotr nie chce, aby Jezus umył mu nogi, ponieważ nie umie i nie chce zgodzić się na kruchość i delikatność miłości Boga do człowieka. Nie umie przyjąć prawdy, iż jego Mistrz pozwoli się raczej ukrzyżować, niż złamie ludzką wolność. Piotr nie chce przyjąć bezradności Boga, ponieważ nie wyobraża sobie naśladować Kogoś kto się tak poniża.
Co robi Jezus? Jezus w wieczerniku jest niewolnikiem człowieka, który klęka przed człowiekiem. I to nie klęka tylko przed tymi, którzy go miłują, ale klęka przed Judaszem wiedząc, że Go zdradzi i temu Judaszowi również umywa nogi. Czyni to, po co, po to żeby człowiek zaczął kochać tak, jak w tym świecie do tej pory się nie kochało, dlatego, że taki świat takiej miłości nie chce. Ten świat uznaje taką miłość za głupstwo, za szaleństwo, za naiwność. Jeżeli chcemy wyjść z tego wieczernika do domu, to musimy porzucić naszą logikę, musimy porzucić to, że nie będę miał świętego spokoju. Kiedy zło będzie chciało nas zwyciężyć, my mamy wejść w logikę miłości naszych nieprzyjaciół. Ta dzisiejsza wieczerza to jest wieczerza wyjścia do miłości, która jest za trudna, to prawda, bo to jest wieczerza wyjścia z miłością do miłości, która nas przerasta.
Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.
Obecny czas jest ogromnym wyzwaniem dla uczniów Jezusa. Jest to czas dawania świadectwa, miłości, zrozumienia i służby drugiemu człowiekowi. Jeżeli teraz nie zdamy egzaminu, to nie pomoże sam fakt odprawiania i uczestniczenia naszego w Eucharystii. Często wydawało nam się, że Eucharystia kończy się na jej odprawieniu. A przecież Ona się dopiero wtedy zaczyna, a kończy na tym, że - tak jak Jezus - idzie się do drugiego człowieka. Dzisiaj szczególnie pamiętajmy o naszych bliskich, o sąsiadach. Możemy do nich zatelefonować i powiedzieć im dobre słowo, zapytać, czy czegoś nie potrzebują.
Pan Jezus pragnie, abyśmy w pokorze posługiwali sobie nawzajem z miłością. To właśnie nasza miłość do innych najpełniej pokazuje, na ile pozwoliliśmy Jezusowi umyć sobie nogi. Nasza wzajemna miłość nie może różnić się od miłości Jezusa. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nie chodzi o jakąkolwiek miłość, ale o miłość na wzór Jezusa. Właśnie ta miłość, na wzór miłości Jezusa ma być znakiem, po którym ludzie spoza Kościoła, poganie, poznają nas jako uczniów Jezusa.
W tym świecie, który znaliśmy do tej pory, świecie nienawiści, złośliwości, chęci odwetu i przemocy jako uczniowie Jezusa mamy pokazać życiem, że miłość trudna i ofiarna jest możliwa. Jezus podchodzi dzisiaj także do mnie do ciebie osobiście i umywa nam nogi, po to, abyśmy uwierzyli w MIŁOŚĆ. Może sobie pomyślisz, że to za dużo na twoje możliwości. Że taka miłość jest nie dla ciebie. A może jednak jest dla ciebie?
Pan Jezus Chrystus gorąco pragnie spożyć tę paschę z nami. On chce nas zaprosić do takiego kochania, którego ten świat nie rozumie i nie chce zrozumieć. Chrystus mówi wyjdźmy z tego świata zostając w nim i kochając tak jak On, aby służyć z miłością. Wielki Czwartek to dzień przede wszystkim wszystkich tych, którzy służą z miłością.
Dzisiaj jest ten wieczór, aby dostrzec miłość mamy i taty, którzy służyli ci przez wiele lat z miłością, aby im podziękować i ukochać. Zadzwoń do tych, którym trzeba powiedzieć przepraszam. Bo tego nas uczy Pan Jezus w Wieczerniku - przykazania wzajemnej miłości.


Wielki Czwartek

Dzięki Ci Panie za Ciało Twe i Krew

Przykazanie nowe daję wam


List otwarty Biskupa Zielonogórsko-gorzowskiego Tadeusza Lityńskiego


...........................................................................


05 kwietnia 2020
NIEDZIELA PALMOWA
LITURGIA SŁOWA BOŻEGO

Chrystus wodzem, Chrystus Królem

Psalm Niedziela Palmowa
śpiew: Monika Bartkowicz-Krzysztof

Czytania
(Iz 50, 4-7)
Nie Zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.
(Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24)
REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?
Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
„Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje”.
Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.
Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka:
pomocy moja śpiesz mi na ratunek.
Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
„Chwalcie Pana, wy, którzy się Go boicie,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela”.
(Flp 2, 6-11) Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył. Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym co zewnętrzne uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.
(Flp 2, 8-9) Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć na krzyżu. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i dal Mu imię, które jest ponad wszelkie imię.
(Mt 26, 14 – 27, 66)


MĘKA NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA
WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA


Zdrada Judasza
E. Jeden z dwunastu imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i powiedział:
I. Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam.
E. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
Przygotowanie Paschy
E. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go:
T. Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?
E. On odrzekł:
+ Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami.
E. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Wyjawienie zdrajcy
E. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł:
+ Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi.
E. Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego:
I. Chyba nie ja, Panie?
E. On zaś odpowiedział:
+ Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.
E. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, powiedział:
I. Czy nie ja, Rabbi?
E. Odpowiedział mu: Tak, to ty jesteś.
Ustanowienie Eucharystii
E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał go i dał uczniom, mówiąc:
+ Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.
E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, mówiąc:
+ Pijcie z niego wszyscy; bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.
E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli na Górę Oliwną. Przepowiednia zaparcia się Piotra. Wówczas Jezus rzekł do nich:
+ Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada. Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.
E. Piotr Mu odpowiedział:
I. Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię.
E. Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.
E. Na to Piotr:
I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie zaprę się Ciebie.
E. Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie. Modlitwa i trwoga konania. Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów:
+ Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił.
E. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich:
+ Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.
E. I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami:
+ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.
E. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra:
+ Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.
E. Powtórnie odszedł i tak się modlił:
+ Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszą go wypić, niech się stanie wola Twoja.
E. Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich:
+ Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników Wstańcie, chodźmy; oto się zbliża mój zdrajca.
Pojmanie Jezusa
E. Gdy On jeszcze mówił, przyszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak:
I. Ten, którego pocałuję, to On; Jego podchwyćcie.
E. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc:
I. Witaj, Rabbi.
E. I pocałował Go. A Jezus rzekł do niego:
+ Przyjacielu, po coś przyszedł?
E. Wtedy rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana, odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego:
+ Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?
E. W owej chwili Jezus rzekł do tłumów:
+ Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pojmaliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków.
E. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.
Jezus przed Wysoką Radą
E. Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj i zeznali:
T. On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować.
E. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego:
I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?
E. Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego:
I. Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjaszem, Synem Bożym?
E. Jezus mu odpowiedział:
+ Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich.
E. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł:
I. Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co wam się zdaje?
E. Oni odpowiedzieli:
T. Winien jest śmierci.
E. Wówczas zaczęli Mu pluć w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili:
T. Prorokuj nam Mesjaszu, kto Cię uderzył?
Piotr zapiera się Jezusa
E. Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła:
I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem.
E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł:
I. Nie wiem, co mówisz.
E. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli:
I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem.
E. I znowu zaprzeczył pod przysięgą:
I. Nie znam tego Człowieka.
E. Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra:
I. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza.
E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać:
I. Nie znam tego Człowieka.
E. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.
Wydanie Jezusa Piłatowi
E. A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata.
Koniec zdrajcy
E. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł:
I. Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną.
E. Lecz oni odparli:
T. Co nas to obchodzi? To twoja sprawa.
E. Rzuciwszy srebrniki do przybytku, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli:
T. Nie wolno kłaść do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew.
E. Po odbyciu narady kupili za nie pole garncarza na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za pole garncarza, jak im Pan rozkazał.
Jezus przed Piłatem
E. Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie:
I. Czy Ty jesteś królem żydowskim?
E. Jezus odpowiedział:
+ Tak, Ja nim jestem.
E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat:
I. Nie słyszysz jak wiele zeznają przeciw Tobie?
E. On jednak nie odpowiadał mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.
Jezus odrzucony przez swój naród
E. A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat:
I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?
E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie:
I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu.
E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłum, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik:
I. Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?
E. Odpowiedzieli:
T. Barabasza.
E. Rzekł do nich Piłat:
I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?
E. Zawołali wszyscy:
T. Na krzyż z Nim!
E. Namiestnik odpowiedział:
I. Cóż właściwie złego uczynił?
E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli:
T. Na krzyż z Nim!
E. Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył sobie ręce wobec tłumu, mówiąc:
I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.
E. A cały lud zawołał:
T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
E. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Król wyśmiany
E. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z Jego szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:
T. Witaj, królu żydowski!
E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.
Droga krzyżowa
E. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. Nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, ról żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Wyszydzenie na krzyżu. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc:
T. Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, cal sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża».
E. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali:
T. Innych wybawiał, siebie nie noże wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.
E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy pyli z Nim krzyżowani.
Śmierć Jezusa
E. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:
+ Elí, Elí, Lemá sabachtáni?
E. To znaczy: Boże mój, loże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili:
T. On Eliasza woła.
E. Zaraz też eden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, ułożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili:
T. Poczekaj zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić.
E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.
Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie
Po śmierci Jezusa
E. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż trzy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili:
I. Prawdziwie, ten był Synem Bożym.
E. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, natka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.
Złożenie w grobie
E. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął e w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejście do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Nazajutrz, to znaczy o dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili:
T. Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze.
E. Rzekł im Piłat:
I. Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie.
E. Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.


KOMENTARZE DO POSZCZEGÓLNYCH CZYTAŃ PRZYGOTOWANE PRZEZ BRACTWO SŁOWA BOŻEGO
Wjazd Jezusa do Jerozolimy jest spełnieniem oczekiwania, że Bóg da swemu ludowi króla, który wybawi swój lud od wrogów i będzie dbał o chwałę Bożą, jak Dawid. Wszyscy jednak byli świadomi moralnych i emocjonalnych ograniczeń tej postaci. Spisana w czasach powygnaniowej reformy religijnej za czasów Ezdrasza i Nehemiasza tzw. historia kronikarska idealizuje założyciela jerozolimskiej dynastii, choć epizody ukazujące go w sytuacjach zrodzonych z ludzkiej słabości pozostały we wspólnotowej pamięci. Jezus Chrystus nie jest nowym Dawidem, ale realizuje królowanie Boga, przypomina, że nie jest ono historyczną ideą, ale życiem prawdziwie wierzących w Boga. Oni pójdą za Bogiem, który jest Królem swego ludu. Tłum jednak zobaczył w Nim tylko proroka, Boży głos, a nie Boga obecnego w życiu Izraela.

KOMENTARZ DO PIERWSZEGO CZYTANIA
Sługa Jahwe to postać, którą różnie można identyfikować: jako drugie ja proroka, jako uosobienie wspólnoty Ludu Wybranego, jako postać z przyszłości, o charakterze mesjańskim. Chrześcijańska lektura skupiona jest na identyfikacji tej postaci z Jezusem Chrystusem, co w znacznej mierze przyczyniło się do nazwania Izajasza piątym Ewangelistą. Jednak najważniejszym rysem tej postaci jest bezkompromisowość w służbie Bogu. Jego służba jest oparta na całkowitym oddaniu siebie misji, którą posyłający go Pan mu powierzył. Służba ta nie jest wykonaniem jakiejś pracy, nawet na skalę wszystkich dzieł Herkulesa razem wziętych. To dzieło życia, ponieważ jego „tworzywem” jest życie i śmierć Sługi Jahwe oraz wywyższenie Go przez Boga. Jest to Sługa dobry i wierny (por. Mt 25,21.23), dlatego Bóg postawi Go ponad wszelkim stworzeniem i obdarzy największą chwałą. To nie jest nagroda czy tym bardziej zapłata za służbę, ale wyraz uznania, że służba ta jest miłością.

KOMENTARZ DO PSALMU
Dramatyczne wołanie z krzyża, którym Jezus Chrystus zwracał się do swego Ojca w chwili swej śmierci (Mt 27,46; Mk 15,34), to początek modlitwy, którą człowiek sprawiedliwy, ale cierpiący i dręczony przez nieprzyjaciół, wyraża swą wiarę, że Bóg nie jest obojętny na cierpienie. Jest to modlitwa dramatyczna, ponieważ nie towarzyszy jej doświadczenie Bożej opieki czy nawet obecności. Modlitwa ta płynie z czystej wiary, która jest owocem miłości silniejszej niż śmierć.

KOMENTARZ DO DRUGIEGO CZYTANIA
Jezus Chrystus nie walczył ani o swoją pozycję, ani o swój wizerunek. Nie walczył nawet o siebie. Nie chciał być jak Bóg (por. Rdz 3,5.22), równy Bogu, walcząc o to, wydzierając tę godność. Przyjął działanie Boga, dzięki któremu otrzymał chwałę należną tylko Bogu. Jest to nie tylko streszczenie opowiadania o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, to wskazówka, czym jest bóstwo Jezusa Chrystusa: całkowite oddanie siebie w bezwzględnym posłuszeństwie oraz przyjęcie bogactwa darów w doskonałej pokorze. Krzyż Chrystusa jest węzłem, w którym splatają się ludzki los i Boża chwała. Człowiek jest w tym splocie wolny tak, jak w żadnym momencie powodzenia czy sukcesu. Może wybrać całkowitą ofiarę z siebie, pełne ufności ofiarowanie się w akcie adoracji Boga.

KOMENTARZ DO EWANGELII
Św. Mateusz w sposób bardzo bezpośredni podszedł do kwestii zdrady Judasza. Posiłek paschalny Jezus zaczyna od trudnej rozmowy dotyczącej tego tragicznego faktu. Dramaturgii dodaje opowiadaniu proste pytanie Judasza, czy to on dopuści się zdrady, i odpowiedź: „to ty powiedziałeś”. Gdy staną twarzą w twarz w Ogrójcu, Jezus powie: „Przyjacielu, po coś przyszedł?” W opowiadaniu św. Marka perfidny zdrajca mówi do Jezusa: „Rabbi” (Mk 14,45). Jezus nie mówi na ten przejaw obłudy nic. Według św. Łukasza Jezus uświadamia zdrajcy ogrom zbrodni dotyczącej Syna Człowieczego (Łk 22,48). Tylko u Mateusza Judasz powraca jeszcze później, po aresztowaniu Pana i jego przesłuchaniu przez grupę, której przewodniczył arcykapłan. Próbuje naprawić swój błąd, ale okazuje się, że jest już na to za późno. Sprawa trafiła do kolejnej instancji, czyli do Piłata, a jerozolimscy przywódcy mogą już świętować, że dopięli swego. Judasz w Ewangelii św. Mateusza jest postacią tragiczną. Tylko on nie wiedział, że wszystko, co robi, prowadzi go do obrócenia się przeciw Jezusowi. Tragedia Judasza jest krzywym zwierciadłem, w którym musi przejrzeć się każdy uczeń Jezusa i odpowiedzieć sobie, co zrobił z Jego przyjaźnią i zaufaniem.

Komentarze zostały przygotowane przez o. dr. hab. Waldemara Linke CP


Niedzielą Palmową wchodzimy w bezpośredni czas rozważania misterium paschalnego.
Przeżyjmy to misterium paschalne obejmujące Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Niedzielę Zmartwychwstania przez nasz duchowy udział w nabożeństwach.


Msze św. w tym tygodniu w Starym Kisielinie:
poniedziałek o godz. 7.00
wtorek, środa o godz. 18.00.
SPOWIEDŹ ŚWIĘTA we wtorek i w środę od godz. 17.00


WIELKI CZWARTEK - GODZ. 18.00
Msza Wieczerzy Pańskiej o godz. 18.00

WIELKI PIĄTEK – GODZ. 18.00
obowiązuje post ścisły i całkowita abstynencja
Koronka do Miłosierdzia Bożego i rozpoczęcie nowenny do Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00,
która zakończy się w sobotę (18.04.2020).

WIELKA SOBOTA – GODZ. 18.00
POŚWIĘCENIE POKARMÓW PATRZ NIŻEJ:
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA
ŚNIADANIE WIELKANOCNE W RODZINIE

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
Msze św.:
w Starym Kisielinie o godz. 6.00, 11.30
w Nowym Kisielinie o godz. 10.00

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA
ŚNIADANIE WIELKANOCNE W RODZINIE
Liturgia błogosławieństwa pokarmów


Tegoroczne śniadanie wielkanocne, spożywane w czasie epidemii, będzie miało wyjątkowy charakter. Zachęcamy, aby w rodzinach wykorzystać ten czas do odprawienia krótkiej liturgii domowej. Tradycyjną święconkę stanowić będą pokarmy pobłogosławione przez prowadzącego modlitwę.
Stół powinien być nakryty białym obrusem i – jeśli to możliwe – udekorowany zielonymi pędami zbóż, bukszpanem czy gałązkami wierzby. Główne miejsce na stole zajmują zapalona świeca przypominająca paschał, oznaczający Chrystusa Zmartwychwstałego, oraz koszyk z symbolicznymi pokarmami przypominającymi ucztę paschalną (malowane jajka, chleb, sól, chrzan, wędlina) i figurka wielkanocnego baranka.
Zapalając świecę, ojciec rodziny lub prowadzący podnosi ją mówiąc:
Prowadzący: Chrystus zmartwychwstał. Alleluja
Wszyscy: Prawdziwie powstał, jak powiedział. Alleluja
Następnie prowadzący mówi:
P. Pan zmartwychwstał i jest z nami. Z Nim żadna ciemność nas nie ogarnie. W Nim mamy życie wieczne. Niech wielkanocna radość całego Kościoła będzie też radością naszej rodziny.

CZYTANIE EWANGELII
Teraz ktoś z domowników odczytuje fragment Ewangelii (Mt 28, 1-10)
Lektor: Z Ewangelii według świętego Mateusza.
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem». Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom.
Jezus ukazuje się niewiastom.
A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą».
L. Oto słowo Pańskie.
W. Chwała Tobie, Chryste.

KATECHEZA DOMOWA
Teraz wszyscy siadają, a ojciec rodziny lub inny z domowników przypomina zgromadzonym sens świętowania, zapraszając dzieci – jeśli są obecne – do krótkiego dialogu, przekazując im w ten sposób wiarę oraz ucząc chrześcijańskich i polskich obyczajów. Pomocą ku temu niech będą poniższe treści.
PASCHA W CZASIE EPIDEMII
Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijan. Zaczyna się już w noc z soboty na niedzielę liturgią Wigilii Paschalnej. Wielkanocny poranek w polskiej tradycji wiąże się z kolei z Mszą św. rezurekcyjną, po której w rodzinnym gronie spożywa się wielkanocne śniadanie. To wyraz radości z obecności Pana, który w dzień swego Zmartwychwstania przyszedł do apostołów,aby spożyć z nimi posiłek, umacniając ich w wierze.
W tym roku święta wielkanocne są wyjątkowe. Ze względu na panującą w świecie i w naszej ojczyźnie epidemię, nie mogliśmy spotkać się na paschalnym czuwaniu w Wielką Noc, uczestniczyć w rezurekcji ani nawet w sprawowanej w ciągu dnia Eucharystii w naszym kościele. Ale Chrystus zmartwychwstał naprawdę i pokonał śmierć! On chce przychodzić do nas tak, jak przyszedł do Żydów, którzy sprawowali pierwszą Paschę w swoich domach w noc wyjścia z niewoli egipskiej (zob. Wj 12,3). Chrystus już tam był obecny w znaku spożywanego paschalnego baranka, którego krew ratowała Izraelitów przed przechodzącym w nocy przez Egipt Aniołem Niszczycielem (zob. Wj 12,23). A potem Chrystus po swym zmartwychwstaniu przyszedł do wystraszonych, zamkniętych w Wieczerniku uczniów(zob. Łk 24,35-48). Dziś możemy jakby łatwiej odnaleźć się w tych obrazach. Dziś Chrystus Zmartwychwstały chce przychodzić do naszych domów. Świętujmy więc naszą Paschę. Niech anioł śmierci zabija w każdym z nas wewnętrznego, grzesznego „starego człowieka”, który chciałby żyć tak, jakby Boga nie było (zob. Kol 3, 5-17). Niech Krew Chrystusa, Baranka Bożego przez wiarę ocala nas od śmierci wiecznej (zob. Ef 1,7; Ef 2,13; 1 P 1,19). Bo Chrystus jest! On zmartwychwstał i żyje! A kto wierzy w niego, choćby i umarł, żyć będzie na wieki (por. Łk 11,25-26).
Spożywając wielkanocne śniadanie, pamiętamy o słowach św. Pawła Apostoła, który pisał: Czy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie(1Kor10,31) i miejmy nadzieję, że wszyscy spotkamy się w niebie na uczcie Chrystusa.

SYMBOLIKA POLSKIEJ ŚWIĘCONKI
Baranek z chorągiewką – znak Chrystusa Zmartwychwstałego. Na chorągiewce jest umieszczony krzyż oraz napis „Alleluja”, wyrażający radość ze zwycięstwa życia nad śmiercią oraz pokonania grzechu. Symbolika baranka ma głębokie korzenie biblijne: w Starym Testamencie, podczas ucieczki z Egiptu, Izraelici naznaczyli odrzwia swych domów krwią spożytego baranka. W Nowym Testamencie Chrystus zostaje nazwany Barankiem Bożym, a w Wielki Piątek dokonuje odkupienia ludzi za cenę własnej krwi. To także symbol łagodności, niewinności i ofiary.
Jajko – starożytny symbol nowego życia i odrodzenia. Podobnie jak baranek wielkanocny, oznacza triumf życia nad śmiercią. Kiedyś jaj nie spożywano przez cały Wielki Post i powracały na stoły dopiero na Wielkanoc. Dzielenie się jajkiem ma charakter braterski i służy umocnieniu więzi rodzinnych.
Chleb – symbolizuje pokarm dla duszy, czyli Ciało Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął”, i powszedni pokarm dla ciała, niezbędny do życia, o który prosimy w modlitwie „Ojcze nasz”.
Wędlina – symbol baranka, którego Izraelici zabijali i spożywali rodzinnie w święto Paschy.
Ciasto – jego słodycz jest nagrodą za wytrwanie w umartwieniach Wielkiego Postu i zwiastunem Królestwa Niebieskiego: „skosztujcie, jak dobry jest Pan” (Ps 34, 9).
Chrzan – ostry smak i zdolność wyciskania łez sprawiły, że jest symbolem goryczy Męki Pańskiej, zwieńczonej słodyczą Zmartwychwstania.
Sól – nadaje potrawom smak i chroni je przed zepsuciem. Dlatego Chrystus mówił, że jako jego uczniowie mamy być „solą ziemi”.

MODLITWY
Teraz wszyscy wstają, a prowadzący mówi:
P. Módlmy się teraz za wszystkich naszych krewnych i przyjaciół, żyjących i zmarłych, za cały Kościół i świat. Wołajmy do Boga: Wysłuchaj nas, Panie
Módlmy się za Kościół święty, papieża Franciszka, naszego biskupa Tadeusza, naszego księdza i cały lud Boży, abyśmy razem byli świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego w świecie. Ciebie prosimy...
Módlmy się za wszystkich dotkniętych obecną epidemią na świecie i w Polsce: o pokój wieczny dla zmarłych, zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli.
Módlmy się za wszystkich wierzących w Chrystusa, aby zabiegając o chleb powszedni, szukali nade wszystko skarbu Królestwa Bożego.
Módlmy się za ludzi starszych i osamotnionych, aby dzięki dobroci sąsiadów i bliskich mogli zaznać radości świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Módlmy się za wszystkich naszych rodaków w Polsce i na całym świecie, aby święta spędzali we wzajemnej zgodzie i trzeźwości.
Módlmy się za zmarłych, aby po trudach ziemskiego życia, znaleźli wieczną w chwale zmartwychwstania.
Módlmy się za nas tu zgromadzonych, abyśmy zasiadali do wspólnego stołu wdzięczni za wszystkie dary, jakie otrzymujemy od Boga i kochających nas łudzi. Niech Bóg napełni nas ufnością w swą Opatrzność, pragnieniem nawrócenia i wiarą w życie wieczne.
P. Módlmy się wspólnie, jak nas nauczył Jezus Chrystus.
W. Ojcze nasz…

MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA PRZED POSIŁKIEM
Prowadzący mówi:
Boże, w dniu dzisiejszym pokonana została śmierć i otworzone zostały bramy wieczności przez Twojego Jednorodzonego Syna. Spraw, abyśmy wraz z Nim zasiedli kiedyś do uczty niebieskiej w Twoim Królestwie. Prosimy Cię, Zmartwychwstały Panie, pobłogosław te pokarmy wielkanocne, daj nam tu zebranym razem przy stole z wiarą przeżywać Twoją obecność podczas naszego świątecznego posiłku w dzień Twego zwycięstwa. Prosimy Cię, abyśmy mogli radować się z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu teraz i w wieczności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
W. Amen.

ŻYCZENIA
Teraz prowadzący składa życzenia tymi lub podobnymi słowami.
P. Z radością gromadzimy się w naszej wspólnocie rodzinnej, która jest Kościołem domowym, aby uroczyście świętować dzień Zmartwychwstania Pana Jezusa. Życzę nam tu obecnym, aby pokój i radość zawsze były w naszych sercach; abyśmy wszyscy byli świadkami Zmartwychwstałego Chrystusa w dzisiejszym świecie, i gdziekolwiek będziemy, oznajmiali że „Pan rzeczywiście zmartwychwstał” (Łk 24, 34).
Rozpoczyna się dzielenie jajkiem i składanie sobie życzeń.

MODLITWA PO POSIŁKU
Po posiłku prowadzący mówi:
P. Uczniowie poznali Pana. Alleluja
W. Przy łamaniu chleba. Alleluja.
P. Dziękujemy Ci, Panie Boże, za posiłek, który spożyliśmy, za wszystkie Twoje dobrodziejstwa okazywane ludziom, za radość dnia dzisiejszego oraz za miłość, która nas zgromadziła w Twoje Imię. Chwalimy Cię, Boże, przez zmartwychwstałego Pana naszego Jezusa Chrystusa.
W. Amen. Alleluja.

NA ZAKOŃCZENIE ODMAWIA SIĘ MODLITWĘ „KRÓLOWO NIEBA”
P. Królowo nieba, wesel się, Alleluja!
W. Bo Ten, któregoś nosiła, Alleluja!
P. Zmartwychwstał, jak powiedział, Alleluja!
W. Módl się za nami do Boga, Alleluja!
P. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, Alleluja.
W. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, Alleluja.
P. Módlmy się. Boże, któryś raczył uweselić świat przez Zmartwychwstanie Syna Swego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, daj prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę, Maryję Pannę, dostąpili radości życia wiecznego. Przez Chrystusa Pana naszego.
W. Amen.


PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY

W drugi dzień świąt porządek Mszy św. jak w każdą niedzielę
w Starym Kisielinie o godz. 8.00, 11.30, 18.00
w Nowym Kisielinie o godz. 10.00



DEKRET PENITENCJARII APOSTOLSKIEJ ODNOŚNIE PRZYZNANIA SPECJALNYCH ODPUSTÓW DLA WIERNYCH W OBECNEJ SYTUACJI PANDEMII, 20.03.2020 R.
PENITENCJARIA APOSTOLSKA
DEKRET


Wiernym dotkniętym chorobą zakaźną spowodowaną Covid-19, powszechnie znaną jako koronawirus, a także pracownikom służby zdrowia, członkom rodzin i wszystkim tym, którzy w jakimkolwiek charakterze, także poprzez modlitwę, opiekują się nimi, udziela się daru specjalnych odpustów.
„Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali” (Rz 12, 12). Słowa napisane przez św. Pawła do Kościoła w Rzymie rozbrzmiewają w całej historii Kościoła i ukierunkowują myśli wiernych w obliczu wszelkich cierpień, chorób i nieszczęść.
Obecna chwila, w której cała ludzkość zagrożona niewidzialną i podstępną chorobą, która od pewnego czasu stała się częścią życia każdego człowieka, naznaczona jest dzień po dniu dręczącymi obawami, nowymi niepewnościami, a przede wszystkim powszechnym cierpieniem fizycznym i moralnym.
Kościół, idąc za przykładem swego Boskiego Mistrza, zawsze troszczył się o chorych. Jak wskazał św. Jan Paweł II, sens ludzkiego cierpienia jest dwojaki: „Jest nadprzyrodzony, ponieważ zakorzenia się w Boskiej tajemnicy Odkupienia świata. Jest równocześnie głęboko ludzki, ponieważ człowiek odnajduje w nim siebie, swoje człowieczeństwo, swoją godność, swoje posłannictwo” (List apostolski Salvifici Doloris, 31).
Również papież Franciszek w tych ostatnich dniach okazał swoją ojcowską bliskość i ponowił swoje zaproszenie do nieustannej modlitwy za chorych na koronawirusa.
Aby wszyscy ci, którzy cierpią z powodu Covid-19, właśnie w tajemnicy tego cierpienia odkryli na nowo „samo odkupieńcze cierpienie Chrystusa” (tamże, 30), Penitencjaria Apostolska, ex auctoritate Summi Pontificis, ufając słowu Chrystusa Pana i uznając w duchu wiary, że obecną epidemię należy przeżywać w duchu osobistego nawrócenia, udziela daru odpustów zgodnie z następującym zarządzeniem.
Udziela się odpustu zupełnego wiernym cierpiącym na koronawirusa, którzy podlegają kwarantannie na polecenie władz sanitarnych w szpitalach lub we własnych domach, jeśli w duchu oderwanym od jakiegokolwiek grzechu, zjednoczą się duchowo poprzez środki masowego przekazu z celebracją Mszy Świętej, odmawianiem Różańca Świętego, pobożnej praktyki Drogi Krzyżowej lub innych form pobożności, a przynajmniej odmówią Wyznanie Wiary, Modlitwę Pańską i pobożne wezwanie do Najświętszej Maryi Panny, ofiarując tę próbę w duchu wiary w Boga i miłości wobec swoich braci i sióstr, z wolą wypełnienia zwykłych warunków (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna i modlitwa w intencji Ojca Świętego) tak szybko, jak będzie to możliwe.
Pracownicy służby zdrowia, członkowie rodzin i wszyscy ci, którzy za przykładem Dobrego Samarytanina, narażając się na ryzyko zarażenia, opiekują się chorymi na koronawirusa według słów Boskiego Odkupiciela: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13), otrzymają ten sam dar odpustu zupełnego na tych samych warunkach.
Ponadto, Penitencjaria Apostolska udziela odpustu zupełnego na tych samych warunkach z okazji obecnej epidemii światowej nawet tym wiernym, którzy ofiarują nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, lub Adorację Eucharystyczną, lub lekturę Pisma Świętego przez co najmniej pół godziny, lub odmówienie różańca świętego, lub pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej, lub odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, w intencji przebłagania Boga Wszechmogącego o koniec epidemii, ulgę dla tych, którzy cierpią i zbawienie wieczne dla tych, których Pan powołał do siebie.
Kościół modli się za tych, którzy nie mogą przyjąć sakramentu namaszczenia chorych i wiatyków, powierzając Bożemu miłosierdziu wszystkich i każdego z osobna na mocy komunii świętych i udziela wiernym odpustu zupełnego w chwili śmierci, pod warunkiem, że byli należycie dysponowani i zwykle za życia modlili się (w tym przypadku Kościół zastępuje trzy zwyczajowe warunki). W celu uzyskania tego odpustu zaleca się używanie krucyfiksu lub krzyża (por. Enchiridionindulgentiarum, nr 12).
Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Boga i Kościoła, Uzdrowienie Chorych i Wspomożycielka Wiernych, nasza Orędowniczka, pomoże cierpiącej ludzkości, oddalając od nas zło tej pandemii i wyjednując nam wszelkie dobro niezbędne dla naszego zbawienia i uświęcenia.
Niniejszy dekret jest ważny niezależnie od wszelkich przepisów stanowiących inaczej.
W Rzymie, w siedzibie Penitencjarii Apostolskiej, 19 marca 2020 roku.

Kard. Mauro Piacenza
Penitencjarz Większy

Ks. Prał. Krzysztof Nykiel
Regens


Jezus!
Ukojeniem tych trudnych dni

Nagranie naszej parafianki z Nowego Kisielina
(wspólnie ze znajomą z Irlandii)


Proszę Was przeczytajcie i zastanówcie się nad słowami papieża Franciszka

Papież: czas próby to czas przestawienia kursu życia na Boga  (AFP or licensors)

W piątkowy wieczór modlitwa na pustym placu i przed pustą bazyliką Świętego Piotra rozpoczęła się od odczytania fragmentu Ewangelii św. Marka o burzy na jeziorze, podczas której przelęknieni Apostołowie obudzili śpiącego Jezusa, prosząc, by ocalił ich przed nawałnicą.
Papież Franciszek w swoim rozważaniu odwołał się do tej sceny mówiąc, że w obliczu pandemii nad światem panuje wieczór, jak wówczas nad łodzią z Apostołami i Jezusem. I że wszyscy ludzie dzisiaj znajdują się na jednej łodzi. Muszą działać wspólnie, by ocaleć.
– Chciwi zysku daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań. Nie obudziliśmy się w obliczu wojen i światowej niesprawiedliwości. Nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety – mówił papież.
– Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie. Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, błagamy Cię, zbudź się Panie – dodał papież Franciszek.
Papież dodał: – Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary. Panie, kierujesz do nas apel o wiarę. Jest ona nie tylko przekonaniem, że istniejesz, ile przyjściem do Ciebie, zaufaniem Tobie. W tym Wielkim Poście rozbrzmiewa Twój naglący apel: nawróćcie się do mnie całym swym sercem.
– Jesteśmy przestraszeni i zagubieni. Jak uczniowie Ewangelii zostaliśmy zaskoczeni przez nieoczekiwaną i gwałtowną burzę. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jesteśmy na jednej łodzi, wszyscy krusi i zdezorientowani, ale jednocześnie ważni i niezbędni, wszyscy wezwani do tego, by wiosłować razem, wszyscy potrzebujący wzajemnego pocieszenia - mówił papież Franciszek.
- Początkiem wiary jest świadomość, że potrzebujemy zbawienia. Nie jesteśmy samowystarczalni, sami toniemy; potrzebujemy Pana jak starożytni żeglarze gwiazd. Zaprośmy Jezusa do łodzi naszego życia. Przekażmy Mu nasze lęki, aby On je pokonał - mówił papież Franciszek.
Papież Franciszek zwrócił uwagę, że to sam Bóg stawia przez nami wyzwanie i w czasie burzy zaprasza do rozbudzenia oraz uaktywnienia solidarności oraz nadziei zdolnych nadać trwałość, wsparcie i znaczenie tym godzinom, w których wszystko wydaje się roztrzaskiwać. Ojciec Święty zauważył, że Pan wzywa do odkrycia na nowo życia, które nas oczekuje oraz do spojrzenia na tych, którzy nas potrzebują. Wpatrując się w krzyż Jezusa, trzeba wziąć na ramiona przeciwności obecnego czasu i pozwolić rozwinąć się nowym formom gościnności, braterstwa oraz solidarności.
- Z tego miejsca, które opowiada o skalistej wierze Piotra chciałbym dziś wieczorem powierzyć was wszystkich Panu, za wstawiennictwem Matki Bożej, Uzdrowienia Jego ludu, Gwiazdy wzburzonego morza – mówił Papież. – Z tej kolumnady, która obejmuje Rzym i świat niech zstąpi na was, jak pocieszający uścisk, błogosławieństwo Boże. Panie, pobłogosław świat, daj zdrowie ciałom i pocieszenie sercom. Chcesz, byśmy się nie lękali. Ale nasza wiara jest słaba i boimy się. Ale Ty, Panie, nie zostawiaj nas na łasce burzy. Powtórz raz jeszcze: «Wy się nie bójcie!» (Mt 28,5). A my, razem z Piotrem, «wszystkie troski przerzucamy na Ciebie, gdyż Tobie zależy na nas» (por. 1 P 5, 7)” – modlił się Papież.


Codziennie zapraszam do wspólnej modlitwy KORONKĄ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
o godz. 15.00 na naszej stronie internetowej

Koronka do miłosierdzia Bożego

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA OD WTORKU DO SOBOTY OD GODZINY 17.30


Modlitwa do Matki Bożej w czasie epidemii

MÓDL SIĘ RAZEM Z PAPIEŻEM FRANCISZKIEM
TĄ MODLITWĄ
DO MARYI WSPOMOŻENIA WIERNYCH
W INTENCJI CHORYCH NA KORONAWIRUSA

O Maryjo,
zawsze świecisz na naszej drodze
jako znak zbawienia i nadziei.
Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie Chorych,
Która pod krzyżem zostałaś powiązana
z cierpieniem Jezusa,
Trwając mocna w wierze.
Ty, będąc Zbawieniem ludu,
wiesz czego potrzebujemy
i jesteśmy pewni, że sprawisz
aby tak jak w Kanie Galilejskiej,
mogła powrócić radość i święto
po tej chwili próby.
Pomóż nam, Matko Bożej Miłości,
Byśmy dostosowali się do woli Ojca
i czynili to, co powie nam Jezus,
który obarczył się naszym cierpieniem
i dźwigał nasze boleści
by nas prowadzić przez krzyż,
ku radości zmartwychwstania.
Amen.


Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko,
naszymi prośbami racz nie gardzić
w potrzebach naszych, ale od wszelakich
złych przygód racz nas zawsze wybawiać,
Panno chwalebna i błogosławiona.

MARYJO WSPOMOŻENIE WIERNYCH
MÓDL SIĘ ZA NAMI!


Przychodzisz Panie

Przychodzisz Panie

W Tobie żyję


Modlitwa na czas epidemii


Okaż nam miłosierdzie dobry Ojcze,
Wszechmogący Wieczny Boże,
który nie chcesz śmierci grzesznika,
lecz by się nawrócił i miał życie.
Daj zdrowie chorym
i odwagę tym, którzy im służą.
Wspieraj czuwających nad bezpieczeństwem
i pociesz tych, którzy opłakują umarłych.
Niech Twoja łaska skruszy twarde serca
i podniesie ręce, co bezradnie opadają.
Zabierz strach i ześlij Twego Ducha,
gdy wołamy: Jezu, ufam Tobie!
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Rozważania o Bożym Sercu na kwiecień 2020

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

Pracy kapłańskiej dam błogosławieństwo, że z serc najtwardszych odniesie zwycięstwo.


Obietnica, którą będziemy rozważać, tym razem dotyczy kapłaństwa i owoców apostolskiej posługi wybranych przez Boga do apostolskiej posługi.

Kapłaństwo ustanowił Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. Najpierw Apostołowie, a potem ich następcy otrzymali zadanie przedłużania misji, jaką na ziemi zapoczątkował Jezus Chrystus. To misja zbawienia człowieka. To misja przekazywania wiary. To udzielanie sakramentów świętych, które są źródłem świętości człowieka i zjednoczenia z Bogiem.
Kapłaństwo więc bierze swój początek od Chrystusa. On jest Jedynym i Wiecznym Kapłanem, który zechciał podzielić się z człowiekiem swoim kapłaństwem.

Najpierw - przez sakrament chrztu świętego - daje udział w kapłaństwie powszechnym wszystkim ochrzczonym.

On też - przez sakrament święceń – włącza niektórych powołanych przez siebie chrześcijan do kapłaństwa, zwanego służebnym. Jest to niepojęty dar Chrystusa dla Kościoła. To służba Kościołowi i człowiekowi.
Jezus sam powołał dwunastu Apostołów, sam ich uformował i przygotował, by w Kościele spełniali posługę zbawienia. W Wieczerniku przemienił chleb i wino w swoje Ciało i Krew mówiąc: Czyńcie to na moją pamiątkę! W dniu Zmartwychwstania przekazał Apostołom i ich następcom władzę odpuszczania grzechów: Tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane !

Tym samym przekazał im władzę i moc odprawiania Mszy św. oraz władzę odpuszczania grzechów.

Wstępując zaś do nieba pozostawił im nakaz misyjny: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.
Z woli Chrystusa to apostolskie dzieło kontynuują biskupi i prezbiterzy - aż do skończenia świata. Ta kontynuacja to nieustanne głoszenie Dobrej Nowiny czyli Ewangelii na ambonie, na katechezie, w konfesjonale i wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe.

Powołanie kapłańskie jest więc niezasłużonym niczym darem Serca Jezusowego. Otrzymują go ludzie słabi i grzeszni, jak każdy człowiek. Otrzymują dar i otrzymują zadanie. To trudne i wymagające powołanie Jezus wspiera Swą obietnicą. Mówi, że On sam da moc, która skruszy serca twarde, oporne i zamknięte na Boże wartości.

Dziś jesteśmy w kościele, aby w czasie Mszy św. i Adoracji dziękować Bogu za dar powołania, za kapłanów, których spotkaliśmy w naszym życiu. Trzeba nieustannie dziękować, za wszelkie dobro, jakie otrzymaliśmy od Jezusa przez ich (kapłanów) pośrednictwo.

Pierwszy Piątek to także czas, gdy kapłani zasiadają do konfesjonałów, odwiedzają chorych w domach, odprawiają nabożeństwa i głoszą kazania, aby nas rozpalić miłością do Serca Bożego. Czy może dziś zabraknąć naszej wdzięcznej modlitwy kierowanej w stronę kapłanów? Modlitwy wdzięcznej i zarazem wypraszającej im wszelkie potrzebne łaski w ich posłudze, w realizacji ich powołania.

Im trudniejsze są czasy dla Kościoła, dla kapłanów. Im bardziej ludzie zamykają się na wartości chrześcijańskie, tym więcej musi być naszego modlitewnego wołania za kapłanów, którzy nam służą, których w życiu naszym spotkaliśmy, którzy pracują w naszej parafii. Trzeba prosić, aby każdy z nich otwierał szeroko serce na obiecaną przez Jezusa łaskę. Nigdy nie zabraknie Bożej pomocy, ale człowiek, a szczególnie kapłan musi otworzyć swe serce.

Pierwszy Piątek to czas wynagrodzenia. Kapłan jest człowiekiem z ludzi wziętym i dla ludzi ustanowionym. Jak każdy człowiek nosi w sobie skazę grzechu pierworodnego. Jest jak każdy słabym i grzesznym człowiekiem. Jak każdy korzysta ze spowiedzi świętej, żałuje i pokutuje i starać się musi nieustannie o poprawę i świętość swego życia. Słysząc o grzechach osób duchownych, my praktykujący Komunie świętą wynagradzającą, często powinniśmy ją przyjmować w intencji kapłanów słabych, gorszących swoim postepowaniem innych, za kapłanów przezywających kryzys wiary i powołania. To jedynie słuszna odpowiedź na powszechną krytykę kapłanów, na gorszące fakty. Modlitwą, wynagradzającą Komunią świętą więcej uczynimy niż dyskusją, rozpowszechnianiem zasłyszanych wiadomości itp.
Serce Jezusa obiecujące szczególne łaski powołanym kapłanom czeka na nasze akty modlitwy i wynagrodzenia za kapłanów.

Tylko wsparci takim duchowym zapleczem Czcicieli Serca Bożego będą mogli nasi duszpasterze gorliwie pracować wskazując wiernym drogę do Boga.
Tylko modlitwa i nasze wsparcie pomoże im trwać nawet w najtrudniejszych momentach życia.

Słuchając dziś obietnicy odnoszącej się do kapłanów, pomyślmy także o kolejnej ważnej intencji.

Dziękując za posługę kapłanów, wynagradzając za ich niedoskonałości, módlmy się także gorliwie o nowe powołania kapłańskie i zakonne i misyjne.

Bez kapłana nie ma Eucharystii, nie ma rozgrzeszenia, nie ma innych sakramentów. Bez kapłańskiej posługi człowiek nie może dostąpić łaski zbawienia. Aż trudno to sobie wyobrazić czym byłby świat, człowiek bez kapłana. Jego rola, konieczność posługi człowiekowi od urodzenia aż po śmierć jest nie do przecenienia. Prośmy aby nie zabrakło nam nigdy kapłana w parafii, aby mieli go mieszkańcy krajów misyjnych. Prośmy, aby powołani odpowiedzieli na głos powołania, aby to powołanie pełnili przykładnie i gorliwie. Amen.

Ks. Wiesław Pietrzak scj


KOMUNIA DUCHOWA – PRAKTYCZNE PORADY

Fot. © Mazur / catholicnews.org.uk

W obecnej sytuacji, gdy wielu katolików z obawy przed zarażeniem nie przystępuje do Komunii sakramentalnej, Kościół zachęca parafian do korzystania z komunii duchowej. Czym jest komunia duchowa i w jaki sposób winniśmy ją przeżywać – wyjaśnia ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, profesor nauk teologicznych, specjalista z zakresu teologii moralnej i etyki.
W kontekście przeżywanej zarazy oraz niemożności przystępowania niektórych wiernych do Komunii św. sakramentalnej, powraca dyskusja o komunii duchowej. W obecnej sytuacji, gdy wielu katolików z obawy przed zarażeniem nie przystępuje do Komunii sakramentalnej, duszpasterze powinni zachęcać parafian do korzystania z komunii duchowej. Przy okazji można i trzeba wyjaśnić związek komunii duchowej z sakramentem Eucharystii oraz odróżniać „komunię duchową” od „pragnienia Komunii świętej”.
Związek „komunii duchowej” z Eucharystią
Trzeba zacząć od swoistego paradoksu. Z jednej strony wielu współczesnych publicystów katolickich powtarza, że komunia duchowa jest „starą, wypracowaną w ciągu wieków praktyką duchową, opartą na wierze i miłości”, z drugiej zaś nie ma o niej wzmianki w Katechizmie Kościoła Katolickiego, nie znajdziemy takiego terminu w indeksie rzeczowym dokumentów Soboru Watykańskiego II, ani nie wspomina o niej „Leksykon duchowości katolickiej” [Lublin 2002].
Ci, którzy chcą oprzeć się na nauce soborowej, cytują na ogół zapis „Dekretu o Najświętszym Sakramencie” [1551 r.] Soboru Trydenckiego. Ojcowie tego Soboru mówią w nim o komunii duchowej w kontekście korzystania z Eucharystii. Jest ona wymieniona obok dwu innych sposobów korzystania z tego sakramentu: pierwszy – niegodny, gdy przyjmuje się sakrament w stanie grzechu, drugi – duchowy, czyli przez pragnienie – „żywą wiarą, która działa przez miłość”[Gal 5,6] oraz trzeci – gdy przyjmuje się Najświętszy Sakrament i duchowo i sakramentalnie.
Ojcowie tego Soboru najwyżej cenią trzeci sposób korzystania z Eucharystii, kiedy ludzkie pragnienie, ożywione wiarą i miłością łączy się z sakramentem. Podkreślony przez Sobór Trydencki związek Eucharystii i „pragnienia duchowego” staje się oczywisty we współczesnej teologii sakramentów, korzystającej z chrześcijańskiego ujęcia osoby i symbolu. W tej teologii nie tylko integruje się wszystkie aspekty Eucharystii (ofiara, realna obecność, sakrament), ale podkreśla znaczenie osobowego oddania Bogu przez uczestnika Eucharystii. Duchowo-religijny aspekt przeżywania Eucharystii polega na tym, że – jak podkreśla G. L. Műller – „w konsekrowanych znakach chleba i wina wierzący nawiązuje łączność z człowieczeństwem Jezusa Chrystusa. To z kolei jest realnym symbolem Bosko-ludzkiej komunikacji, sięgającej do wspólnoty Trójjedynego Boga” (Dogmatyka katolicka, Kraków 2015, s.722).
Tu ma swoje źródło „łączność, zjednoczenie, więź, wspólnota” chrześcijanina z Chrystusem, czyli komunia duchowa. Tak ją przeżywali święci, począwszy od Ojców Kościoła (Grzegorz z Nyssy, Jan Chryzostom, św. Augustyn) aż po św. Teresę od Jezusa, św. Alfonsa Liguoriego czy św. Jana Pawła II. Ten ostatni napisał: „W Eucharystii znajduje swój kres wszelkie ludzkie pragnienie, ponieważ tu otrzymujemy Boga i Bóg wchodzi w doskonałe zjednoczenie z nami. Właśnie dlatego warto pielęgnować w duszy stałe pragnienie Sakramentu Eucharystii. Tak narodziła się praktyka ‘komunii duchowej’, szczęśliwie zakorzeniona od wieków w Kościele i zalecana przez świętych mistrzów życia duchowego” (Jan Paweł II, Encyklika „Ecclesia de Eucharystia”, nr 34).
Dzisiejsze trudności z rozumieniem komunii duchowej wynikają z racjonalizmu współczesnej kultury oraz deficytu wrażliwości sakramentalnej u wielu wiernych. Duchowość kojarzy się przeciętnemu konsumentowi kultury masowej z czymś ezoterycznym, wewnętrznym, czasami z emocjami, w najlepszym razie z rozumnością i wolnością człowieka. Z drugiej strony nie zawsze potrafimy wytłumaczyć wiernym związek sakramentu z cielesnością człowieka. Nad tym ubolewał Jan Paweł II w słynnych „Katechezach środowych” poświęconych „teologii ciała”. Bo przecież chrześcijanin, który nie przekroczy zbanalizowanego rozumienia duchowości, a w dodatku podejrzliwie traktuje swoją cielesność, nie będzie zdolny do przeżywania komunii duchowej.
W braku możliwości uczestnictwa w Eucharystii, komunia duchowa karmi się tęsknotą za nią. Skuteczność komunii duchowej zależy więc od żarliwości tęsknoty. Jeśli jest szczera i żarliwa, może prowadzić do mistycznego zjednoczenia z Jezusem Eucharystycznym, o czym opowiadają życiorysy świętych, np. Stanisława Kostki. Jeśli jest zmieszana z wątpliwościami, letniością ducha, brakiem modlitwy, owoce jej są mizerne.
Komunia duchowa zakłada trzy akty: akt wiary w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii; akt miłości skierowanej ku Jezusowi oraz akt pragnienia osobistego spotkania z Jezusem. Dobrą ilustracją związku komunii duchowej z Eucharystią są ewangeliczni uczniowie idący do Emaus. Uciekając z Jerozolimy czuli się tak samo zawiedzeni jak i tęsknili za Jezusem. Najważniejszą pamiątkę, która ostatecznie ich ocaliła, nieśli w sercu w postaci przeżytej z Mistrzem ostatniej Wieczerzy. Rozpoznając Go przy „łamaniu chleba”, mieli szczęście doświadczyć owoców komunii duchowej w bezpośredniej konfrontacji ze Zbawicielem. Można przypuszczać, że po tamtej Eucharystii, najlepiej wiedzieli, czym jest komunia duchowa. Jej owoce zależą od pamięci eucharystycznej oraz tęsknoty do Jezusa z Wieczernika, Golgoty i poranka wielkanocnego.
Tak rozumiana komunia duchowa, poza brakiem możliwości uczestniczenia w Eucharystii, może być pielęgnowana jako jedna z form duchowości eucharystycznej, np. podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Pisał o tym Jan Paweł II w cytowanej wyżej Encyklice: „Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13,25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim sztuką modlitwy, jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie!”(„Ecclesia de Eucharystia”, nr 25).
Pragnienie Komunii św.
We współczesnej dyskusji na temat komunii duchowej pojawiła się tendencja, aby komunii duchowej nie warunkować stanem łaski uświęcającej. W konsekwencji z komunii duchowej mogłyby korzystać osoby żyjące np. w związkach niesakramentalnych. Takie stanowisko prezentuje m.in. niemiecki kardynał, Paul J. Josef Cordes, określający komunię duchową, jako dyspozycję serca, której nie da się ostatecznie ocenić prawem. Jeśli prawo kanoniczne zabrania osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych przystępować do Komunii św. sakramentalnej, to nie znaczy, że nie mogą one żywić „pragnienia pełnego zjednoczenia z Chrystusem”, utożsamianym przez Kardynała z komunią duchową.
Innego zdania jest abp Stanisław Gądecki, który w kontekście Synodu Biskupów 2014 – 2015 podkreślił, że z komunii duchowej mogą korzystać osoby będące w stanie łaski, którym prześladowania, brak kapłanów czy fizyczna trudność uniemożliwiają przystąpienie do Komunii św. Arcybiskup odróżnił „serdeczną modlitwę, pełną tęsknoty” osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach od „komunii duchowej”. Ta druga zakłada stan łaski uświęcającej („Wiadomości” KAI 2015, nr 17, s. 9.). Warto zauważyć, że obydwa wyrażenia występują w adhortacji „Sacramentum caritatis” Benedykta XVI: “Nawet wtedy, kiedy nie jest możliwe przystąpienie do sakramentalnej Komunii, uczestnictwo we Mszy św. pozostaje konieczne, ważne, znaczące i owocne. W tej sytuacji dobrze jest żywić pragnienie pełnego zjednoczenia z Chrystusem, za pomocą, na przykład, praktyki komunii duchowej, przypomnianej przez Jana Pawła II i polecanej przez świętych mistrzów życia duchowego.” (Rzym 2007, nr 55).
Święci mistrzowie życia duchowego interpretowali komunię duchową w kontekście łaski uświęcającej. Należy więc „komunię duchową” odróżnić od „pragnienia zjednoczenia z Chrystusem”, które żywią osoby nie mogące uczestniczyć w komunii sakramentalnej. Niezależnie jednak od tradycyjnego rozumienia komunii duchowej, przyszedł czas, aby „pragnieniu zjednoczenia z Chrystusem”, które odczuwają osoby żyjące w związkach niesakramentalnych poświęcić więcej uwagi. Zachęca nas do tego papież Franciszek, a inspiruje teologia Miłosierdzia Bożego i społeczne struktury grzechu, reflektowane przez społeczną naukę Kościoła. Bóg dotyka łaską żalu także ludzi, którzy nie potrafią zniszczyć struktur zła w sobie i wokół siebie. Nawet jeśli wtedy nie jest możliwe rozgrzeszenie sakramentalne, to nie wolno lekceważyć głębi duchowej tęsknoty duchowej, tak samo jak nie wolno pomniejszać owoców oczyszczenia sakramentalnego.
Komunia duchowa w czasie zarazy
Z duszpasterskiego punktu widzenia istotne jest, aby katolicy w czasie zarazy odnowili w sobie potrzebę komunii duchowej. Jest to proces duchowy, który zachodzi między pełnym niepokoju człowiekiem i Bogiem Miłosiernym. Okoliczności, jakie stwarza stan pandemii, wraz z niemożliwością przyjmowania Komunii św. sakramentalnej, powinny pobudzić „tęsknotę eucharystyczną” u naszych wiernych. Można to też nazwać postem eucharystycznym, który powinien oczyszczać przejawy rutyny, powierzchowności czy – nie daj Boże – świętokradzkiego sposobu przystępowania do Komunii św.
Komunia duchowa przeżywana w czasie zarazy powinna w miarę możliwości łączyć się z adoracją Najświętszego Sakramentu. Przytoczone wyżej świadectwo Jana Pawła II podpowiada, gdzie w czasie niepewności i lęku szukać ukojenia, nadziei i chrześcijańskiego męstwa bycia. Skutkiem komunii duchowej przeżywanej na adoracji może być doświadczenie nieskończonej miłości Serca Jezusa. „Litania do Serca Pana Jezusa i Akt ofiarowania Sercu Jezusowemu”, odmawiane zwykle w pierwsze piątki miesiąca, mogą stać się modlitwami pobudzającymi żarliwość komunii duchowej.
Praktycznie najczęstszą podczas obecnej zarazy okazją do przeżywania komunii duchowej jest uczestnictwo we Mszy św. transmitowanej przez radio, telewizję czy Internet. Można też łączyć się duchowo ze Mszą św. odprawianą o określonej godzinie w kościele parafialnym. Telewizja i radio umożliwiają nie tylko słuchanie Słowa Bożego i homilii, ale i egzystencjalne przeżywanie całej liturgii. Komunia duchowa jest tu wkomponowana w całość przeżycia Mszy św. Do transmisji religijnej należy przygotować się wewnętrznie i zewnętrznie, czyli zadbać o wyłączenie telefonu, porządek w pokoju, nie mówiąc o znakach religijnych. Przed Mszą św. można odmówić jedną z ulubionych modlitw przed Komunią, a w chwili jej rozdawania w kościele. upokorzyć się przed Panem Jezusem, wyznać Mu miłość i przyjąć do duszy.
Kiedy chcemy przyjąć komunię duchową niezależnie od transmisji radiowej czy telewizyjnej, trzeba to uczynić w miejscu odosobnionym, na przykład w pokoju, gdzie aktualnie nikogo nie ma. Pomaga to w skupieniu i zapewnia intymność spotkania z Jezusem. Jeśli dysponujemy czasem, można komunię duchową włączyć w domowe nabożeństwo eucharystyczne z aktem żalu, wyznaniem wiary w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Modlitwa „Ojcze nasz” ułatwia przyjęcie postawy dziecka Bożego i otwiera serce dla Jezusa Chrystusa. Słowa, którymi zapraszamy Pana, powinny być proste, szczere, żarliwe.
Podobnymi słowami i z otwartym sercem można przyjmować Jezusa w komunii duchowej dowolną ilość razy, w dowolnym czasie i w dowolnym miejscu, zwłaszcza w czasach zarazy. Słuszną przyczyną może być zarówno zagrożenie własnego życia i zdrowia, widok cierpiących osób, jak i prośba o solidarność społeczną czy wrażliwość charytatywną katolików. Z owoców komunii duchowej skorzystać mogą wszyscy. Św. Franciszek Salezy ujął to z właściwą sobie precyzją: „dwa są rodzaje ludzi, którzy powinni często komunikować: doskonali, aby stać się jeszcze doskonalszymi, i niedoskonali, aby stać się doskonałymi; mocni, żeby nie osłabnąć, słabi, by się stać mocnymi”.


Ks. Ireneusz Mroczkowski
profesor nauk teologicznych
specjalista z zakresu teologii moralnej i etyki.


Akcja
POMOC DLA SENIORA

Caritas Polska zainicjowała akcję POMOC DLA SENIORA.
Na start akcji przeznacza milion złotych. Równolegle organizacja uruchamia zbiórkę pieniędzy, żeby stopniowo zwiększać zakres i skalę działania.


Aby pomóc, wystarczy wysłać SMS o treści SENIOR
na numer telefonu 72052.

Szczegóły akcji można znaleźć na stronie www.caritas.pl/pomocdlaseniora.


Odpust specjalny
dla dotkniętych koronawirusem

Watykan: odpust specjalny dla dotkniętych koronawirusem
„Penitencjaria Apostolska na mocy uprawnień udzielonych jej przez Ojca Świętego postanowiła udzielić odpustu wiernym dotkniętym chorobą CoVID-19, a także pracownikom służby zdrowia, członkom rodzin i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób, także w modlitwie, o nich się troszczą” - czytamy w dekrecie opublikowanym 20 marca w Watykanie.
Najwyższy trybunał kościelny w sprawach wewnętrznych postanowił, że odpust zupełny udzielany jest wiernym dotkniętym przez koronawirusa, poddanym reżimowi kwarantanny w szpitalach lub we własnych domach. Muszą oni wykluczyć wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu, łącząc się duchowo za pośrednictwem mediów z celebracją Mszy Świętej, odmawianiem Różańca Świętego, praktyką Drogi Krzyżowej lub innymi formami pobożności, albo przynajmniej odmówią Wyznanie Wiary, Ojcze nasz i pobożne wezwanie do Najświętszej Maryi Panny. Mają też ofiarowywać tę próbę duchową w duchu wiary i miłości względem braci, pragnąc wypełnić warunki zwyczajne (spowiedź sakramentalną, Komunię eucharystyczną i modlitwy zgodnie z intencjami Ojca Świętego), tak szybko, jak będzie to możliwe.
Zaznaczono, że pracownicy służby zdrowia, członkowie rodzin chorych i ci, którzy narażając się na zarażenie, pomagają pacjentom z koronawirusem otrzymają ten sam dar odpustu zupełnego na tych samych warunkach.
Penitencjaria Apostolska udziela także odpustu osobom nawiedzającym i adorującym Najświętszy Sakrament czy też czytającym Pismo Święte przez co najmniej pół godziny, odmawiającym Różaniec Święty, pobożnie odprawiającym Drogę Krzyżową, albo odmawiającym Koronkę do Bożego Miłosierdzia, aby błagać Boga Wszechmogącego o ustanie epidemii, ulgę dla cierpiących i wieczne zbawienie, dla tych, których Pan Bóg wezwał do siebie.
„Kościół modli się za tych, którzy nie mogą przyjąć sakramentu namaszczenia chorych i wiatyków, powierzając Bożemu miłosierdziu wszystkich i każdego z osobna na mocy komunii świętych i udziela wiernym odpustu zupełnego w chwili śmierci, pod warunkiem, że byli należycie dysponowani i zwykle za życia modlili się” – stwierdza Penitencjaria Apostolska.


Odpust zupełny bez wychodzenia z domu
19 marca 2020 | 17:00 | it | Częstochowa Ⓒ Ⓟ

Fot. BP KEP

Paulini przypominają o możliwości uzyskania odpustu. Jest on też dla tych, którzy nie mogą opuszczać domu, by nawiedzić Jasną Górę, ale którzy tego pragną i modlą się przed jakimkolwiek obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za rodziny.

Sanktuarium przywilej odpustu zupełnego „in perpetuo” czyli ma „wieczystą moc” dla wszystkich wiernych nawiedzających to święte miejsce otrzymało od papieża Franciszka na początku tego roku. To odpowiedź Stolicy Apostolskiej na prośbę Paulinów dla pobożności wiernych i ze względu na dobro duchowe milionów pielgrzymów przybywających do częstochowskiego klasztoru.
Odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami, czyli będąc w stanie łaski uświęcającej, przyjęciu komunii i modlitwie w intencjach Ojca Świętego. Do warunków odpustu jasnogórskiego należy dołączyć: nawiedzenie Jasnej Góry w formie pielgrzymki oraz modlitwę o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, wypraszanie nowych powołań kapłańskich i zakonnych oraz w intencji obrony instytucji rodziny.
Generał paulinów, o. Arnold Chrapkowski podkreśla, że te intencje są niezwykle ważne, bo jest to zarówno przypomnienie roli, jaką pełni Jasna Góra dla Polaków, jak i tego, co dziś „jest wielką troską wszystkich czyli prośby o nowe powołania, by nie zabrakło kapłanów czyli tych, którzy sprawować będą sakramenty oraz za rodzinę, która przeżywa dziś wielki kryzys”.
Z daru odpustu w wyjątkowych sytuacjach np. choroby, podeszłego wieku lub z innych ważnych powodów, skorzystać mogą także osoby pozostające w domach, które nie mogą przybyć do Sanktuarium.
W sakramencie pokuty Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy, jeśli ten szczerze za nie żałuje, ale spoczywa na nim jeszcze obowiązek wyrównania naruszonego porządku moralnego, bo każde zło jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości.

Przebaczenie grzechów nie uwalnia od kary doczesnej na ziemi lub w czyśćcu. Przynosi je dopiero odpust, którego udziela Kościół. Odpust można uzyskać dla siebie lub dla osoby zmarłej po spełnieniu określonych warunków.


ZALECENIA MINISTERSTWA ZDROWIA
W SPRAWIE KORONAWIRUSA

11 marca 2020 | 14:09 | pz, Ministerstwo Zdrowia Ⓒ Ⓟ

Fot. Yomiuri Shimbun/Associated Press/East News

800 190 590 – numer infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącej postępowania w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem

Informacja dla osób powracających z północnych Włoch, Chin, Korei Południowej, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu

Jeśli w ciągu ostatnich 14 dni byłeś w północnych Włoszech, Chinach, Korei Południowej, Iranie, Japonii, Tajlandii, Wietnamie, Singapurze lub Tajwanie i zaobserwowałeś u siebie objawy, takie jak: gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem, to
bezzwłocznie powiadom telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną
lub
zgłoś się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego.

Czym jest koronawirus?
Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem.

Jak często występują objawy?
Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok.15-20% osób. Do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie dane te zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego.

Kto jest najbardziej narażony?
Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe.

Jak się zabezpieczyć przed koronawirusem?
Wirus przenosi się drogą kropelkową. Aktualnie nie ma szczepionki przeciw nowemu koronawirusowi. Można natomiast stosować inne metody zapobiegania zakażeniu, zaprezentowane poniżej. Metody te stosuje się również w przypadku zapobiegania innym chorobom przenoszonym drogą kropelkową np. grypie sezonowej (w przypadku której, szczyt zachorowań przypada w okresie od stycznia do marca każdego roku).

Gdzie do tej pory stwierdzono przypadki zakażenia koronawirusem?
Najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem zarejestrowano w Chinach (99%), głównie w prowincji Hubei. Pozostałe osoby „zawlekły” wirusa do innych krajów Azji, Europy, Oceanii i Ameryki Północnej i zakaziły (np. w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii) kolejne osoby.


ZALECENIA

Często myj ręce
Często myj ręce używając mydła i wody, a jeśli nie masz do nich dostępu, używaj płynów/żeli na bazie alkoholu (min. 60%). Dlaczego? Mycie rąk ww. metodami zabija wirusa, jeśli znajduje się on na rękach.

Stosuj odpowiednie zasady ochrony podczas kaszlu i kichania
Podczas kaszlu i kichania zakryj usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką – natychmiast wyrzuć chusteczkę do zamkniętego kosza i umyj ręce używając mydła i wody, a jeśli nie masz do nich dostępu – płynów/żeli na bazie alkoholu (min. 60%).
Dlaczego? Zakrycie ust i nosa podczas kaszlu i kichania zapobiega rozprzestrzenianiu się zarazków i wirusów. Jeśli kichasz lub kaszlesz w dłonie, możesz zanieczyścić przedmioty lub dotykane osoby.

Zachowaj bezpieczną odległość
Zachowaj co najmniej 1 metr odległości między sobą a innymi ludźmi, szczególnie tymi, którzy kaszlą, kichają i mają gorączkę.
Dlaczego? Gdy ktoś zarażony wirusem powodującym chorobę układu oddechowego, taką jak COVID-19, kaszle lub kicha, wydala pod ciśnieniem małe kropelki śliny i śluzu zawierające wirusa. Jeśli jesteś zbyt blisko, istnieje ryzyko, że możesz wdychać wirusa.

Unikaj dotykania oczu, nosa i ust
Dlaczego? Dłonie dotykają wielu powierzchni, które mogą być skażone wirusem. Jeśli dotkniesz oczu, nosa lub ust zanieczyszczonymi rękami, możesz przenieść wirusa z powierzchni na siebie.

Jeśli masz gorączkę, kaszel, trudności w oddychaniu, zasięgnij pomocy medycznej
Jeśli masz gorączkę, kaszel, trudności w oddychaniu, zasięgnij pomocy medycznej zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie tutaj.
Dlaczego? Objawy ze strony układu oddechowego z towarzyszącą gorączką mogą mieć wiele przyczyn np. wirusową (wirusy grypy, adenowirusy, rynowirusy,  koronawirusy, wirusy paragrypy) czy bakteryjną (pałeczka Haemophilus influenzaea, pałeczka krztuśca, chlamydia, mykoplazama).

Jeśli masz łagodne objawy ze strony układu oddechowego i nie podróżowałeś do Chin
Jeśli masz łagodne objawy ze strony układu oddechowego i nie podróżowałeś do Chin, pamiętaj o stosowaniu podstawowych zasad ochrony podczas kaszlu, kichania oraz higieny rąk i pozostań w domu do czasu powrotu do zdrowia, jeśli to możliwe.

Chroń siebie i innych przed zachorowaniem
Podejrzenie zakażenie SARS-Cov-2 jest powiązane:
– z podróżowaniem po obszarze Chin, w którym zgłoszono przypadki zakażenia SARS-Cov-2,
lub
– bliskim kontaktem z kimś, kto podróżował po Chinach i ma objawy ze strony układu oddechowego.
Zachęcamy do zapoznania się informacjami zamieszczanymi  na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego, m.in. z „Komunikatem dla podróżujących”, „Zasadami postępowania z osobami podejrzanymi o zakażenie nowym koronawirusem 2019-nCoV MEDYCZNE” oraz „Zasadami  postępowania z osobami podejrzanymi o zakażenie nowym koronawirusem 2019-nCoV W PODRÓŻY LOTNICZEJ ”.

Maseczki
Nie zaleca się używania masek na twarz przez zdrowych ludzi w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się SARS-Cov-2
Noszenie maseczki zasłaniającej usta i nos może pomóc ograniczyć rozprzestrzenianie się niektórych chorób układu oddechowego.  Jednak stosowanie samej maseczki nie gwarantuje powstrzymania infekcji i powinno być połączone ze stosowaniem innych środków zapobiegawczych, w tym higieną rąk i zasadami ochrony podczas kaszlu czy kichania (patrz wyżej) oraz unikaniem bliskiego kontaktu z innymi ludźmi (co najmniej 1 metr odległości). Światowa Organizacja Zdrowia doradza racjonalne stosowanie maseczek.

Używaj maseczek tylko wtedy, gdy masz objawy ze strony układu oddechowego (kaszel lub kichanie), podejrzewasz u siebie infekcję SARS-Cov-2 przebiegającą z łagodnymi objawami lub opiekujesz się osobą z podejrzeniem infekcji SARS-Cov-2.
Sprzęt ochrony układu oddechowego powinien być oznakowany znakiem CE, który potwierdza, że został prawidłowo zaprojektowany i skonstruowany, wykonany z właściwych materiałów.


Wstrzymanie kolportażu „Gościa Niedzielnego”

Drodzy Czytelnicy „Gościa Niedzielnego”

informujemy, że w związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w naszym kraju, od nr. 12/2020 (z datą 22 marca 2020 r.) „Gościa Niedzielnego” czasowo wstrzymany zostaje kolportaż parafialny naszego tygodnika. Bieżące wydanie „Gościa Niedzielnego” w wersji drukowanej będzie można kupić jedynie w tradycyjnych kanałach sprzedaży prasy
(kioski, saloniki prasowe, stacje benzynowe itp.).

Przypominamy o możliwości skorzystania z prenumeraty pocztowej.
Szczegóły na www.igomedia.pl/Zamowprenumerate lub pod nr. tel. 32 608 80 83.

Pragniemy również zachęcić do skorzystania z darmowego, elektronicznego wydania „Gościa Niedzielnego” nr 12/2020. Szczegóły na e.gosc.pl w zakładce Instrukcja. Kompletne wydanie 12. numeru „Gościa” – z dodatkami diecezjalnymi - będzie też dostępne w formacie PDF – do ściągnięcia i wydrukowania w domu - na stronie gosc.pl. Zachęcamy do skorzystania z tej możliwości, by „Gość Niedzielny” mógł trafić do starszych czytelników, którzy nie korzystają z komputerów czy urządzeń mobilnych.

Podjęcie tej decyzji było dla nas trudną koniecznością, ale mamy nadzieję, że ta sytuacja nie potrwa długo. Zapewniając o naszej modlitwie w intencji całego społeczeństwa, chorych, służb medycznych, a także Was, Drodzy Czytelnicy, prosimy o modlitwę w naszej intencji w tym bardzo trudnym momencie.

Redakcja „Gościa Niedzielnego”


E-katecheza

Drodzy Katecheci i Rodzice!

W związku z zawieszeniem zajęć dydaktyczno-wychowawczych oraz wprowadzeniem przez MEN obowiązku zdalnej pracy z uczniami z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, przekazuję informacje o dostępnych portalach internetowych zawierających treści religijne i katechezy. Materiał dostępny jest także na stronie WNK – www.wnk.diecezjazg.pl oraz na Facebook/WNK.


List Prymasa Polski przygotowujący do beatyfikacji
Czcigodnego Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego


Zapraszam na wspólne czytanie Słowa Bożego
www.biblijni